Energia jest też instrumentem politycznym

1351527784 saryusz wolski jacek

fot: ARC JS-W

Jacek Saryusz-Wolski jest Posłem do Parlamentu Europejskiego dwukrotnie wybranym z okręgu łódzkiego (2004, 2009). Od 2004 r. jest członkiem Biura Frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL)

fot: ARC JS-W

Polityka energetyczna UE nie może być podległa polityce klimatycznej - podnosi europoseł Jacek Saryusz-Wolski w opinii do energetycznej mapy drogowej do 2050 r. Europoseł przygotowuje opinię do tej propozycji w imieniu komisji spraw zagranicznych PE.

W zgłoszonej przez Komisję Europejską propozycji "Energy Roadmap 2050" postuluje się dojście do obniżenia emisji gazów cieplarnianych przy produkcji energii o 80 proc. w stosunku do roku 1990. Oceny tych planów ma dokonać w specjalnym raporcie komisja Parlamentu Europejskiego ds. energii i przemysłu (ITRE), dla której powstaje opinia Saryusz-Wolskiego, dotycząca aspektów zewnętrznych polityki energetycznej UE.

Jak mówił w poniedziałek 29 października na konferencji prasowej w Warszawie polski europoseł, jego głównym zarzutem wobec propozycji Komisji jest to, że zgodnie z nimi polityki energetycznej nie traktuje się samodzielnie, ale jako pochodną polityki klimatycznej. "Musi dostosowywać się do bardzo ambitnych i bezalternatywnych scenariuszy redukcji emisji" - ocenił Saryusz-Wolski.

- Energia nie jest tylko towarem, przedmiotem handlu, ale jest też instrumentem polityki zagranicznej, jakkolwiek bardzo Unia by chciała, żeby tak nie było - mówił europoseł.

Wskazał tu dochodzenie KE wobec Gazpromu:

- Komisja już sygnalizuje, że są po stronie Gazpromu poważne naruszenia zasad konkurencyjności, a w odpowiedzi został wydany dekret prezydenta Putina, który w zasadzie zakazuje rosyjskim spółkom współpracy z KE, co dosyć źle rokuje relacjom UE z Rosją i jeszcze raz potwierdza, że polityka energetyczna i to, co robi Gazprom, to narzędzie polityki zagranicznej, a nie tylko handel - stwierdził.

Kolejnym dowodem na to - zdaniem Saryusz-Wolskiego - jest "szantaż zastosowany przez Rosję i Gazprom" wobec Mołdawii. Jak podkreślił, grożąc odcięciem dostaw gazu Rosja postawiła "swego rodzaju ultimatum", żądając od Mołdawii wycofania się z przystąpienia do Europejskiej Wspólnoty Energetycznej.

- Wspólnota zakłada, że jej członkowie przyjmują zasady rynku energetycznego III pakietu energetycznego UE, głównie w kwestii oddzielenia przesyłu gazu od własności surowca - wyjaśnił.

Saryusz-Wolski podkreślił jednocześnie, że UE ujęła się za Mołdawią, a jednym z rozwiązań sytuacji, o którym Bruksela dyskutuje z tym krajem, jest budowa interkonektora gazowego z Rumunią i możliwość wykorzystania ukraińskich magazynów gazu.

Zdaniem europosła mapa drogowa zawiera "ryzykowne" założenia, że w przyszłości UE będzie się opierać na odnawialnych źródłach energii (OZE) i że dojdzie na skalę globalną do porozumienia w kwestii ograniczenia emisji CO2.

- Nie można przyjąć wyłącznie takiego optymistycznego scenariusza. Należy mieć też "plan B", biorący pod uwagę to, że np. wielcy producenci i konsumenci energii, jak Chiny, Brazylia, Indie, kwestionują ambitne cele UE dotyczące redukcji emisji - podkreślił Saryusz-Wolski.

Zaznaczył, że w propozycji KE nie ma planu rezerwowego na wypadek braku globalnego porozumienia, a - jego zdaniem - alternatywny scenariusz trzeba budować. W swojej opinii wskazuje m.in. na wykorzystanie rodzimych surowców, ale nie OZE - np. gazu łupkowego.

Według niego, oparcie się o OZE i realizowanie postulatu samowystarczalności energetycznej - co proponuje KE - niesie ze sobą jeszcze inną możliwość, którą on traktuje jako zagrożenie - zmniejszenie determinacji w dywersyfikacji zewnętrznych źródeł energii.

- To rodzi pokusę zaniechania inwestycji. Jeżeli w dłuższej perspektywie UE miałaby być samowystarczalna i opierać się na OZE, to po co nam rurociągi, infrastruktura i kontrakty dostawcze? - pytał Saryusz-Wolski.

Opinia Saryusz-Wolskiego będzie głosowana przez komisję spraw zagranicznych 6 listopada, raport do dokumentu KE przez komisję ITRE w grudniu, a cała mapa drogowa w styczniu 2013 r. przez PE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.