Przykopalniane zwałowiska rosną – alarmują związkowcy. – Pilnujemy, aby w pierwszej kolejności były odbiory węgla z naszych zakładów górniczych – odpowiada wiceminister Wesoły

fot: Maciej Dorosiński

W przeciągu 11 miesięcy 2019 r. polskie kopalnie wydobyły 56,9 mln t węgla

fot: Maciej Dorosiński

Górniczy związkowcy alarmują, że spółki energetyczne przestały odbierać zakontraktowany węgiel i ostrzegają, że kopalnie wkrótce znów mogą znaleźć się na skraju upadłości. Jak zapewnia wiceminister aktywów państwowych i pełnomocnik rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa Marek Wesoły, rząd pracuje nad rozwiązaniem tego problemu. W jaki sposób?

Jak od kilku tygodni alarmują przedstawiciele górniczych związków zawodowych, krajowy rynek węgla zdestabilizowała ogromna ilość zaimportowanego surowca podczas ostatniego sezonu grzewczego. Związkowcy wskazują, że w efekcie spółki energetyczne przestały odbierać węgiel z krajowej produkcji, a przykopalniane zwałowiska rosną.

– Energetyka znów przestała odbierać zakontraktowany węgiel. Elektrownie są całkowicie zapchane węglem z importu, którego w minionym roku sprowadziliśmy 20 mln ton – wskazał na łamach „Górniczej” Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności”.

Na takie same problemy wskazał Krzysztof Stanisławski, przewodniczący MZZ Kadra „Górnictwo”.

– Energetyka po raz kolejny zaczyna, a w zasadzie kontynuuje proces sprzed dwóch lat, czyli proces zamykania kopalń. Zwały węgla na kopalniach się wypełniają. Energetyka nie odbiera zakontraktowanego węgla, a elektrownie, jeśli pracują, to na węglu importowanym – powiedział.

Zdaniem Stanisławskiego przyszłość kopalń rysuje się w czarnych barwach.

– Brak odbioru węgla energetycznego będzie skutkował brakiem węgla dla celów grzewczych. Węgiel dla celów komunalnych stanowi około 20 procent ogólnego wydobycia. Nie da się wydobywać tylko grubego węgla. Bez odbioru miału węglowego przez energetykę nie będzie węgla dla ludzi, którzy ogrzewają nim swoje domy i mieszkania. Znowu na siłę trzeba będzie od października przywozić węgiel z przysłowiowej Kolumbii. Znowu będziemy nierentowni, bo elektrownie nie zapłacą i znowu będą nas zamykać – ocenił związkowiec.

Jak problem widzą i jakie proponują sposoby jego rozwiązania przedstawiciele rządu? Jak ocenił Marek Wesoły, obecny problem związany z brakiem odbioru węgla jest związany z postępującą transformacją energetyczną.

– Elektrownie węglowe od zimy, która była bardzo łagodna, pracują na bardzo niskich poziomach spalania węgla. Na dodatek teraz w okresie letnim mamy bardzo dużą ilość energii wytworzonej z odnawialnych źródeł energii, która ma przecież pierwszeństwo w systemie energetycznym. To powoduje spiętrzenie wydobycia węgla. Taka sytuacja ma miejsce nie pierwszy raz, już w historii mieliśmy takie okresy. Staramy się nad tym zapanować. Pilnujemy tego, aby w pierwszej kolejności były odbiory węgla z naszych zakładów górniczych – powiedział Wesoły.

– Staramy się, aby nie zachwiało to ani rynkiem energetycznym, ani wydobywczym i aby współpraca między energetyką i branżą węglową była dobra. Te problemy są niezależne ani od energetyki, ani od branży górniczej. Staramy się sobie z nimi poradzić. Myślę, że na dzisiaj sytuacja jest pod kontrolą. Ograniczyliśmy wszystkie kierunki związane z importem. Zostało wydane polecenie, aby zrywać nawet kontrakty z okresu zimowego, jeśli takie wciąż były – dodał.

Wiceminister aktywów państwowych zaznaczył, że realizacja kontraktów między spółkami węglowymi i energetycznymi jest przez cały czas monitorowana.

– Jestem przekonany, że spółki energetyczne te wszystkie wolumeny, które zakontraktowały, odbiorą – jeśli nie w tej chwili, to na pewno z opóźnieniem. Trwają rozmowy pomiędzy zarządami spółek, na jakich zasadach będzie się to odbywało i jak mają wyglądać kwestie finansowe oraz te dotyczące magazynowania węgla. Jest tam współpraca i komunikacja. Myślę, że doświadczenie poprzednich lat pozwoli nam lepiej rozwiązać te problemy – stwierdził Wesoły.

Wiceminister aktywów państwowych odniósł się również do sytuacji Węglokoksu, który ma na zwałach 1,5 mln ton niesprzedanego węgla. To węgiel, który spółka sprowadziła na polecenie rządu, ale wciąż nie dostała za niego pieniędzy.

Jak wskazał Wesoły, niesprzedany przez Węglokoks węgiel to przede wszystkim miały dla energetyki, ale w części również węgiel o grubszych sortymentach.

– Ten węgiel dla gospodarstw domowych będziemy chcieli wysiać i stworzyć z niego rezerwę strategiczną. To samo zrobimy z zasobami węgla dla energetyki – przesuniemy go jako rezerwę strategiczną na okresy kryzysowe, po to, aby nie wydarzyły się już takie sytuacje, z jakimi mieliśmy do czynienia ostatniej zimy. Nauczeni doświadczeniem wiemy, że taki kraj jak Polska musi mieć rezerwy węgla właśnie na takie sytuacje kryzysowe. Dlatego czynimy starania, żeby to, co nam pozostało po tym interwencyjnym zakupie węgla, stało się rezerwą strategiczną na wypadek kolejnego kryzysu – zapowiedział Wesoły.

– Rozumiem obawy prezesów Węglokoksu, ale to spółka Skarbu Państwa i absolutnie nie jest zagrożona. Owszem, formalnie były pewne trudności z przeprowadzeniem tego procesu, w jaki sposób poradzić sobie z tymi zapasami, które zostały po interwencyjnym skupie węgla. Dziś już praktycznie umowa pomiędzy spółką i Ministerstwem Klimatu jest na ukończeniu.

W tym tygodniu chcemy, żeby została podpisana i mam nadzieję, że to zdecydowanie uspokoi – po pierwsze zarząd i pracowników Węglokoksu, ale też przede wszystkim pozwoli normalnie funkcjonować spółce i odbudować finanse, które poprzez zakupy interwencyjne były zagrożone – dodał Wesoły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.