Energetyka ma być bazą unijnej strategii do 2020 r.
Tworzona obecnie unijna strategia do 2020 r. ma zakładać postulat innowacyjności Europy, stąd m.in. zwiększenie środków na projekty naukowe i badawcze, realizowane we współpracy nauki z przemysłem – zapowiedział prof. Jerzy Buzek, odpowiadając na pytania dziennikarzy po zakończonych dziś w Sosnowcu Targach Energetyki.
- Ten aspekt ze strategii lizbońskiej jest nadal aktualny z tym, że finansowanie będzie większe. Na same czyste technologie związane z energetyką ma być przeznaczonych około 50 mld euro - powiedział Buzek dodając, że pojęcie czystych technologii energetycznych nie dotyczy wyłącznie paliw kopalnych, ale także m.in. energetyki atomowej i odnawialnej.
Omawiając unijna strategię do 2020 r. szef Parlamentu Europejskiego podkreślił, iż ma ona w dużej części bazować na energii i musi zapobiec kolejnym kryzysom gospodarczym wzmacniając konkurencyjność UE na świecie.
- Kluczowe dla Polski jest uczestnictwo w europejskich programach badawczych w ramach Europejskiego Instytutu Technologicznego – zaznaczył.
Wojszyce i Lutomiersk otwierają listę
Dużo miejsca w dzisiejszej debacie poświęconej nowoczesnym technologiom węglowym poświęcił w swym wystąpieniu dr Henryk Jacek Jezierski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska i zarazem główny geolog kraju
- Jeszcze w tym roku skierowany zostanie pod obrady Sejmu projekt ustawy, która ureguluje prawne zasady zatłaczania CO2 na skalę przemysłową. Implementacja przepisów unijnych musi nastąpić w 2011 r. – zapowiedział.
Wojszyce koło Kutna i Lutomiersk po Pabianicami to według niego miejsca, które nadają się do składowania dwutlenku węgla. Jeden z takich projektów ma ruszyć w tym roku. Finansować go będą emitenci CO2 skupieni w Towarzystwie Gospodarczym Polskie Elektrownie. Dwutlenek węgla, pochodzący z wybranych polskich elektrowni, ma być zatłaczany na głębokość 1390-1550 m. Wielkość magazynowanie dwutlenku węgla ma oscylować w okolicach 2 mln ton rocznie, począwszy od 2015 r.
Jezierski przyznał w Sosnowcu, że najlepszymi miejscami do składowania CO2 są wyeksploatowane złoża gazu, a także pokłady węgla, w których występuje metan. Spore doświadczenie w badaniach dotyczących lokowania CO2 pod ziemią ma już Główny Instytut Górnictwa w Katowicach. W ramach europejskiego projektu Recopol w Kaniowie na Śląsku kilka lat temu prowadzono eksperyment zatłaczania tego gazu do pokładów węgla kopalni "Silesia".
Trwają też doświadczenia polegającego na zatłaczaniu CO2 do głębokich solankowych poziomów wodonośnych. Według wstępnych danych polski potencjał do lokowania CO2 wynosi ponad 92 mld ton.
Bełchatów musi się udać
Z kolei Henryk Majchrzak, dyrektor Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki przypomniał, że Polska ma zagwarantowany przynajmniej jeden projekt instalacji CCS. Chodzi o Bełchatów.
- Jeśli jest ten jeden to i mamy drugi – podkreślił Majcharzak wskazując na przedsięwzięcie Południowego Koncernu Energetycznego (Grupa Tauron) i Zakładów Azotowych Kędzierzyn. Elektrownia poligeneracyjna, oparta m.in. na zgazowaniu węgla na potrzeby przemysłu chemicznego, ma również być wyposażona w wychwytywaniem CO2. Najpierw jednak musi udać się inwestycja w Elektrowni Bełchatów. Na jej realizację Unia przeznaczyła 180 mln euro.
- Czynimy starania, aby czyste technologie węglowe mogły być finansowane z innych źródeł, chodzi o program operacyjny „Infrastruktura i Środowisko”. Przygotowaliśmy wnioski i trwa w tym kierunku postępowanie – podsumował Henryk Majchrzak.
Czytaj więcej:
Polska energetyka musi zostać wsparta przez czyste technologie węglowe