Emilewicz: Ostatnie pandemiczne miesiące wprowadziły zupełnie nowe zasady gry

fot: Maciej Dorosiński

Odnosząc się do głównych założeń programu Energia Plus szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz wskazała m.in. na likwidację barier prawnych.

fot: Maciej Dorosiński

- O lockdownie dziś absolutnie nie rozmawiamy - mówiła w piątek, 24 lipca, wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Dodała, że w przypadku ewentualnego nawrotu epidemii koronwirusa, najważniejsze będzie przywrócenie "reżimów" i przestrzeganie wytycznych.

Jak powiedziała minister Emilewicz w wywiadzie dla Polsat News, "najważniejsze będzie przywrócenie pewnych reżimów i przestrzeganie wytycznych", opracowanych w zakresie dystansu, dezynfekcji, osłaniania ust.

- O lockdownie dziś absolutnie nie rozmawiamy - zastrzegła Emilewicz, pytana o możliwe ograniczenia w przypadku nawrotu koronawirusa jesienią. - Jeżeli rozmawiamy o czymś, to o bardzo pilnym przestrzeganiu norm i reguł i - ewentualnie - poszerzonej zgodzie na informacje o nas samych w sytuacji, kiedy pojawia się przypadek COVID-19, abyśmy mieli szybkie informacje o tych, którzy kontaktowali się z osobą zainfekowaną - wskazała.

Pytana o to, czy z powodu koronawirusa żaden Polak nie straci pracy wicepremier powiedziała, że chciałaby móc tak powiedzieć, ale to byłoby "nieodpowiedzialne". - Na pewno mogę powiedzieć to, że dziś gospodarka polska jest we względnie dobrym stanie - dodała.

Wicepremier pytana o rekonstrukcję rządu, wskazała, że "kwestia zmniejszenia liczby - przede wszystkim - podsekretarzy stanu, pojawia się od dłuższego czasu". Przyznała, że "ostatnie pandemiczne miesiące wprowadziły zupełnie nowe zasady gry i naszej współpracy".

- Dzisiaj nie zdziwiłabym się, gdyby liczba resortów uległa zmianie - powiedziała. Zwróciła jednak uwagę, że pod szyldem resortów mieszczą się działy. - Ewentualnie można się zastanowić nad uporządkowaniem działów. Działów mamy ponad 30, ja sama nadzoruję cztery - mówiła. - Na pewno możemy zacząć dyskusję od działów, i o tym którymi działami będą zarządzać poszczególne osoby- dodała.

Na pytanie, czy jako wicepremier i kobieta popiera wypowiedzenie przez polski rząd antyprzemocowej konwencji stambulskiej, odpowiedziała twierdząco. - Tak, popieram wypowiedzenie tej konwencji - oznajmiła Emilewicz.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji; oparta jest na idei, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze.

W konwencji figuruje zapis, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. honor nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych jej zakresem. Konwencja określa również tzw. płeć społeczno-kulturową, która oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn.

Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

Saługa: Naszą ambicją jest, żeby przemysł nadal był na Śląsku

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa stwierdził, że śląski przemysł musi dostosować się do pędzącego świata.