Emerytury: czy premier i rząd boją się górników?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Premier w expose ogłosił, że przywileje emerytalne zachowają ci, którzy "pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego rodzaju kopalniach"

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnicy zachowają przywileje emerytalne, twierdzi "Rzeczpospolita", według której premier odkłada ich likwidację, bojąc się spadku poparcia.

Stanie się tak mimo wyliczeń, z których wynika, że do emerytur górników dopłacamy rocznie ponad 6 mld zł. ZUS wydaje na nie ponad 8 mld zł, a ze składek dostaje 2 mld zł.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że górnicy staną się jedyną grupą, której nie dotkną żadne ograniczenia i to w sytuacji, gdy ich system jest niezwykle hojny, pisze "Rzeczpospolita".

Jak wynika z najnowszych danych ZUS, na emeryturze górnicy dostają średnio po 3,5 tys. zł miesięcznie. Pozostali otrzymują 1,8 tys. zł, a np. osoby prowadzące firmy - 1,2 tys. zł.

Dzieje się tak, bo górnicy jako jedyna grupa zawodowa mają ustalane emerytury na podstawie starych zasad, uwzględniających na przykład to, że każdy rok ich pracy liczy się niemal podwójnie. Ponadto, też jako jedyni mogą odejść z rynku pracy bez względu na wiek. Efekt? Średnio odchodzą na świadczenie, mając zaledwie 48 lat.

Przypomnijmy, że Donald Tusk w expose wygłoszonym w Sejmie 18 listopada powiedział:
"Jeśli chodzi o uprzywilejowane warunki przechodzenia na emeryturę w górnictwie, będziemy proponowali utrzymanie tych przywilejów wyłącznie dla tych, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego rodzaju kopalniach, ale wyłącznie tych, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu. Oni dzisiaj dysponują specyficznym, im precyzyjnie dedykowanym przywilejom i te powinny być zachowane, natomiast niektórzy korzystający ze szczególnych uprawnień do emerytur górniczych tego lub podobnego typu, a którzy nie pracują bezpośrednio przy wydobyciu, będą mogli skorzystać z emerytur przejściowych tak, aby pozostali jak najszybciej mogli wejść do systemu powszechnego".

Dziś jest tak, że na emeryturę górniczą przechodzi się:
• bez względu na wiek,
• ze względu na wiek.

Bez względu na wiek: po 25 latach pracy pod ziemią w stałym i pełnym wymiarze (7,5 h - dniówka). Do tego okresu wlicza się, min., czas niedyspozycji zaistniałej wskutek wypadku przy pracy i choroby zawodowej oraz rehabilitacji po tych zdarzeniach.

Na emeryturę górniczą można przejść ze względu na wiek, bo nie wszyscy pracują lub mogą pracować pod ziemią przez 25 lat. W tym przypadku emerytem stać można się mając ukończony 50. rok życia, jeśli tylko przerobiło się pod ziemią "stale i w pełnym wymiarze" co najmniej 15 lat... W tym, nieco zmodyfikowanym, trybie na emerytury przechodzi wyższy dozór.

Obowiązująca ustawa emerytalna precyzuje kto jest górnikiem. Ustawa najczęściej mówi o tych, którzy wykonują pracę pod ziemią i pracę równorzędną z tą pierwszą (np. na stanowiskach "wymagających kwalifikacji inżyniera lub technika w zakresie górnictwa w urzędach górniczych", gdy praca związana jest inspekcjami na tzw. dole. Ale nie trzeba zjeżdżać pod ziemię, by wykonywać "pracę górniczą". Dotyczy to, min., maszynistów wyciągowych, instruktorów zawodu (także w kopalniach odkrywkowych).

Kim są jednak ci, "którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego rodzaju kopalniach"?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Targi górnicze w nowej formule. „Śląsk ma ogromny potencjał i mnóstwo atutów"

- Biznes jest pragmatyczny: mnóstwo firm bardzo intensywnie inwestuje w OZE, równolegle zarządzając aktywami w tradycyjnym przemyśle górniczym czy energetyce. To jedyna właściwa droga – dobrze zaplanować proces i przeprowadzić go w sposób mądry oraz sprawiedliwy - podkreśla prezes Wojciech Kuśpik Grupy PTWP, organizator Future Mining Forum & Expo.

Szara strefa na rynku paliw w 2025 r. utrzymała się na poziomie 4 proc.

Szara strefa na polskim rynku paliw ciekłych utrzymała się w ubiegłym roku na poziomie 4 proc., co oznacza brak zmian względem roku 2024 - podał Urząd Regulacji Energetyki (URE) w opracowaniu o polskim rynku paliw płynnych.

1596184260 biogazowniaramboll

Sejm przyjął nowelę ustawy o OZE. Chodzi o wsparcie biometanowni

Sejm przyjął w piątek nowelizację ustawy, która ma m.in. wprowadzić wsparcie dla biometanowni większych niż 1 MW, uregulować funkcjonowanie gazociągów do przesyłu biogazu i uprościć inwestycje w farmy wiatrowe.

Przydomowa retencja to przyszłość

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zakazie tzw. greenwashingu

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o zakazie tzw. greenwashingu, czyli reklamowania produktów jako przyjaznych dla środowiska, choć nie potwierdza tego stosowny certyfikat. Ustawa ma wejść w życie 27 września 2027 r.; teraz zajmie się nią Senat.