Electrabel wyda miliardy na energetykę
Większość aktywów energetycznych w Polsce przeszła inwestorom koło nosa, bo rząd zrezygnował z prywatyzacji. Paradoksalnie nasza gospodarka może na tym sporo wygrać. Zagraniczne firmy chce na własne ryzyko budować nowe moce. A to oznacza grube miliardy inwestycji, na których zarobią polscy wykonawcy, będą wpływy z podatków i praca dla tysięcy osób – napisał Puls Biznesu.
Pierwszą dużą inwestycję belgijski koncern chce zrealizować w Gdańsku. Teoretycznie w grę wchodzą m.in. grunty kontrolowanego przez PERN Siarkopolu. Wiadomo jednak, że miasto niechętnie patrzy na zlokalizowanie tam elektrowni, o co - oprócz Electrabela - ubiega się jeszcze francuski EDF i szwedzki Vattenfall. Na zaplanowanym na dziś spotkaniu z potencjalnymi inwestorami prezydent Gdańska ma zaproponować alternatywną lokalizację.
Belgowie chcą też inwestować w Polsce w energetykę wiatrową. W planach mają budowę do 2012 r. farm o łącznej mocy 300 MW. Koszty szacują na 0,5 mld euro.
Inni wielcy inwestorzy obecni na polskim rynku też nie zasypiają gruszek w popiele. Francuski EDF chce zbudować w Gdańsku kosztem 1-1,5 mld euro blok o mocy 900 MW. Optymistyczny termin zakończenia inwestycji to 2013 r. Francuzi mają również w planach potężną modernizację należącej do nich Elektrowni Rybnik o mocy 1800 MW (do 2020 r.) i kilka mniejszych projektów (po 150 MW), dla których nie wybrali jeszcze lokalizacji.
Szwedzki Vattenfall mówi o inwestycjach green field w Polsce na skalę minimum 1,5-2 tys. MW. Pierwszą chce zakończyć za 6-7 lat. Szwedów interesuje też zakup Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, któremu przygląda się również niemiecki koncern RWE.
Electrabel jest częścią francuskiej grupy Suez, odpowiedzialną za działalność elektroenergetyczną. W Polsce kontroluje elektrownię Połaniec.