Ekspert o deklaracji prezydenta Nawrockiego: Niski wiek emerytalny oznacza niższe emerytury

1754485862 bujakkprp

fot: Mikołaj Bujak/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki

fot: Mikołaj Bujak/KPRP

- Polska w dającej się przewidzieć perspektywie nie spełni kryteriów wejścia do strefy euro, więc deklaracja prezydenta Nawrockiego wyrażająca sprzeciw wobec przyjęcia europejskiej waluty ma wymiar polityczny, a nie ekonomiczny - ocenił w rozmowie z PAP prof. Jacek Tomkiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego. Eskpert odniósł się również do sprzeciwu prezydenta Nawrockiego wobec ewentualnych planów podniesienia wieku emerytalnego.

W środę prezydent Karol Nawrocki podkreślił w orędziu wygłoszonym przed Zgromadzeniem Narodowym, że jego program zakłada powiedzenie “nie“ nielegalnej migracji i walucie euro oraz “tak“ polskiemu złotemu. Zadeklarował również, że nie pozwoli na podniesienie wieku emerytalnego zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

W ocenie prof. Jacka Tomkiewicza, dziekana Kolegium Finansów i Ekonomii ALK słowa prezydenta mają przede wszystkim wymiar polityczny, nie zaś ekonomiczny.

- Można długo roztrząsać argumenty za i przeciw przystąpieniu Polski do strefy euro. Przede wszystkim jednak musimy pamiętać, że już o tym zdecydowaliśmy, głosując za akcesją Polski do Unii Europejskiej. Co prawda inicjatywa w tej sprawie rzeczywiście musi wyjść ze strony Polski, niemniej deklaracja prezydenta wydaje się zaskakująca w świetle traktatowego zobowiązania - powiedział Tomkiewicz.

Ekonomista zauważył, że głównym problemem jest to, że Polska nie spełnia kryteriów przyjęcia do strefy euro.

- Mamy za wysoką inflację, za duży deficyt finansów publicznych, za wysokie stopy procentowe. Nie ma zatem sensu dyskutować na temat słuszności tego, co w ciągu kolejnych 5 czy 10 lat i tak nie będzie mogło nastąpić. Słowa prezydenta mają więc wymiar czysto polityczny i pozostają bez związku z obecną sytuacją gospodarczą. W dającej się przewidzieć perspektywie euro i tak nam nie grozi - podkreślił.

Prof. Tomkiewicz odniósł się również do sprzeciwu prezydenta Nawrockiego wobec ewentualnych planów podniesienia wieku emerytalnego.

- Oczywiście pozostawienie wieku emerytalnego na obecnym poziomie nie sprawi od razu, że system ubezpieczeń społecznych się zawali. Niski wiek emerytalny oznacza jednak niższe emerytury, bo ich wysokość wprost zależy od tego, jak długo pracujemy. Po drugie zaś wpływa na strukturę wydatków publicznych. Jeśli zatem chcemy utrzymać niski wiek emerytalny, zapomnijmy o transformacji energetycznej, inwestycjach w infrastrukturę, edukację czy bezpieczeństwo, ponieważ będziemy musieli zbyt dużo dopłacać do emerytur z budżetu - zaznaczył.

Ekspert dodał, że tzw. efektywny wiek emerytalny i tak rośnie, ponieważ wielu Polaków, którzy formalnie osiągnęli już wiek emerytalny, wciąż pracuje, zdając sobie sprawę, że będą mieli dzięki temu wyższą emeryturę, a często też chcą nadal realizować się zawodowo.

Prof. Tomkiewicz skomentował również słowa prezydenta dotyczące nielegalnej migracji. Jak zauważył, Polska potrzebuje dopływu siły roboczej, a wchodzenie na rynek pracy imigrantów, którzy przyjechali legalnie, jest dla kraju korzystny, ponieważ imigranci uzupełniają luki w zatrudnieniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.