Eksperci: W Budryku wszystkie zasady zostały złamane

Eksperci prawa nie mają wątpliwości, że strajk w kopalni Budryk był nielegalny.

Według trzech niezależnych prawników: z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz kancelarii Radców Prawnych w Gliwicach, strajk w kopalni „Budryk” był nielegalny. O ekspertyzę zwróciła się do nich Jastrzębska Spółka Węglowa SA. Zarząd JSW już zdecydował, że trafią one do prokuratury w Mikołowie, która prowadzi śledztwo.

Prawnicy badali zgodność strajku z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w trzech aspektach: czy został spełniony obowiązek wypowiedzenia układu zbiorowego, czy zachowano zasadę adekwatności form protestu do sytuacji, czy zastosowano zasadę dobrowolności udziału w strajku, przestrzegania uprawnień pracodawcy i współpracy z nim. Ich zdaniem wszystkie te zasady zostały złamane.

Nielegalny strajk

W opinii krakowskich ekspertów: „Strajk powinien polegać na powstrzymaniu się pracowników od pracy. Akcje protestacyjne mające inny charakter, nie mogą być traktowane jako legalny strajk. Przeprowadzona akcja miała w głównej mierze charakter strajku okupacyjnego. Strajk taki, jeżeli prowadzi do ograniczenia uprawnień pracodawcy, jako podmiotu zatrudniającego lub gdy narusza prawo innych pracowników do wykonywania pracy, traktowany jest jako nielegalny”.

Prawnicy wskazują także m.in., że pracownicy powinni mieć prawo wyboru udziału w strajku lub też możliwości wykonywania pracy, kiedy nie chcą w strajku uczestniczyć. Według nich za nielegalne należy uznać „stosowanie gróźb bezprawnych, szantażu”. Również formowanie „żywej zapory blokującej dostęp na teren zakładu pracownikom chcącym podjąć pracę („łamistrajkom”) należy uznać za działanie nielegalne” – argumentują prawnicy.

Jako nielegalne i naruszające przepisy art. 18 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wskazano m.in.: niedopuszczenie 24 grudnia do pracy pracowników ochrony, skandaliczne zachowanie z 26 grudnia, kiedy to umieszczono w internecie wizerunek jednego z pracowników z podpisem „oto łamistrajk z «Budryka»”, podobnie z wydarzeniami z 27 grudnia, gdy strajkujący zatrzymali pracowników po zakończonej dniówce i uniemożliwili im wyjście z kopalni. 25 stycznia z kolei nie wpuszczono do pracy kierownika stacji ratownictwa górniczego, pięć dni później strajkujący nie wpuścili do pracy grupy pracowników i zablokowali wyjazd autobusów na szyb VI, znajdujący się poza terenem zakładu głównego. Eksperci w swoich opiniach zwrócili także uwagę na przypadki zastraszania, obrażania i zmuszania do określonego zachowania pracowników, którzy nie brali udziału w strajku, a także uniemożliwienie pracownikom wykonania normalnej pracy, co oznaczało dla nich mniejsze wynagrodzenie.

Ograniczono prawa pracodawcy

W opinii wskazuje się, że nielegalnym było niedopuszczenie osób potrzebnych do wykonywania prac naprawczych i prac przeciwpożarowych. Pracodawca nie mógł także kontrolować liczby osób przebywających na dole kopalni, a co za tym idzie, nie miał możliwości zapewnienia bezpieczeństwa.

Eksperci zwracają także uwagę, że niedopuszczalne i, ich zdaniem, nielegalne, było wprowadzenie na teren „Budryka” osób postronnych bez poinformowania pracodawcy.
Za niezgodne z prawem eksperci uznali uniemożliwienie pracodawcy przez jednego z przywódców strajku, wykonania kontroli trzeźwości pracownika biorącego udział w strajku, wtargnięcie w nocy z 14 na 15 stycznia 2008 r. na teren szybu VI czy uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli inspektorowi OUG, który przyjechał do kopalni, aby skontrolować stan wyrobisk z punktu widzenia występujących tam zagrożeń.

– Jakikolwiek bierny udział w nielegalnym strajku nie może prowadzić do odpowiedzialności karnej szeregowych pracowników, tak już ich odpowiedzialność za naruszenie norm prawa karnego nie jest wyłączona. Strajk nie stanowi jednak okoliczności wyłączającej bezprawność działania – tłumaczy dr hab. Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z Katedry Prawa Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zwolnienia dyscyplinarne

Jastrzębska Spółka Węglowa SA realizuje zapowiedziane wcześniej zwolnienia osób odpowiedzialnych, m.in. za naruszenie przepisów BHP w czasie strajku. Zwolnienia dyscyplinarne otrzymały dwie osoby, w tym jeden z liderów protestu, Wiesław Wójtowicz. Pozostali przywódcy strajku, podobnie jak cztery inne osoby, otrzymali zwykłe wypowiedzenia z pracy. Łącznie zwolnionych ma być 13 osób. Jako jeden z ostatnich, z początkiem kwietnia, zwolnienie odebrał Grzegorz Bednarski. Więcej zwolnień spółka nie planuje.

Przypomnijmy, że decyzja o zwolnieniach jest zgodna z zapowiedziami Zarządu JSW, który respektując zapisy porozumienia z 31 stycznia, postanowił wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne wobec pracowników jawnie łamiących prawo na kopalni. Osobom objętym zwolnieniami zarzuca się popełnienie pospolitych przestępstw wobec osób i mienia JSW, a także łamanie regulaminu pracy w trakcie trwania strajku i po jego zakończeniu.

Zapis pkt. 19. porozumienia chroni uczestników strajku przed sankcjami dyscyplinarnymi wynikającymi z Kodeksu pracy tylko w zakresie odpowiedzialności związanej z legalnością strajku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

AGAT, czyli elitarna jednostka z Gliwic świętowała swoje 15-lecie

Skoki spadochronowe, wojskowy sprzęt, defilada, wymagające zawody i atrakcje dla całych rodzin – tak Jednostka Wojskowa AGAT świętowała swoje 15-lecie. Gliwickie lotnisko stało się miejscem wyjątkowego spotkania mieszkańców z żołnierzami jednej z elitarnych jednostek polskich wojsk specjalnych.

Poczta Polska miała 103 mln zł zysku za pięć miesięcy

Poczta Polska miała 103 mln zł zysku za pięć miesięcy 2026 r.; w tym samym okresie 2025 r. było to 105,6 mln zł - wynika z informacji przedstawionej w środę przez Pocztę podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury. Wynik ze sprzedaży wzrósł o 188 proc. rok do roku.

W pracującej dla kopalń spółce przedłużono czas na przekazanie propozycji układowych

Sędzia-komisarz wydał zarządzenie dotyczące przedłużenia do 30 września br. terminu na złożenie propozycji układowych - wynika z środowego komunikatu PKP Cargo. Spółka ma też przygotować ich ostateczną wersję do końca sierpnia.

Polski przemysł znalazł się w punkcie krytycznym - organizacje przemysłowe apelują do ministra finansów

30 organizacji przemysłowych przekazało Ministrowi Finansów i Gospodarki Andrzejowi Domańskiemu wspólny apel o systemowe wsparcie działań na rzecz rozwoju nowoczesnej, konkurencyjnej i niskoemisyjnej gospodarki - poinformowała Krajowa Izba Gospodarcza (KIG).