Eksperci: przyszłość polskiego węgla zależy od cen CO2

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Za 25 lat na Górnym Śląsku praktycznie nie będzie już węgla kamiennego - tak uważają Niemcy pochodzący z Zagłębia Ruhry, którzy uczestniczyli w konferencji zorganizowanej przez GZM

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przyszłość polskiego węgla jako surowca energetycznego zależy głównie od cen uprawnień do emisji CO2 i rozwoju technologii jego składowania - wynika z analiz przedstawionych w czwartek (3 kwietnia) posłom z sejmowej komisji ds. energetyki i surowców.

Jak wynika z analizy Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie, podaż węgla kamiennego po 2020 r. w Polsce będzie zależeć od przyszłej polityki klimatycznej oraz od rozwoju bądź zaniechania rozwoju branży. Przy niskich cenach emisji dwutlenku węgla i realizując plany rozwoju spółek węglowych w 2050 r. wydobycie będzie wynosić 44 mln ton rocznie, natomiast w sytuacji zaniechania rozwoju branży spadnie i węgiel trzeba będzie importować już od ok. 2030 r. - podkreśliła przedstawiając analizę Instytutu dr Lidia Gawlik. Docelowo w 2050 r. z importu może pochodzić połowa surowca.

Zaznaczyła, że zastosowany model zawiera wiele innych zmiennych oprócz ceny CO2, takich jak cele odnawialnych źródeł energii (OZE), obecność atomu, obecność lub brak gazu z łupków. W zależności od wariantów, wydobycie węgla kamiennego w Polsce w 2050 r. zawiera się w przedziale 10-44 mln ton rocznie. Dodatkowo, w razie, gdyby nowe odkrywki nie były budowane, w 2050 r. wydobycie węgla brunatnego będzie już dobiegać końca.

Z analizy Instytutu wynika, że pojawienie się w Polsce energii z atomu będzie obniżać zapotrzebowanie na węgiel kamienny oraz na nowe moce, korzystające z tego surowca. Z kolei pojawienie się dużych ilości gazu z łupków nie spowoduje w tym scenariuszu masowego rozwoju energetyki gazowej, bo dalej będzie ona droższa od węglowej. Atom nie będzie miał natomiast żadnego wpływu na produkcję z węgla brunatnego.

Natomiast w scenariuszu wysokich cen CO2, wyraźny spadek zapotrzebowania na węgiel kamienny występuje między 2030 a 2035 r.; wtedy też opłacalna staje się budowa nowych bloków jądrowych, ale kosztem energetyki opartej na gazie. Z kolei nowe bloki węglowe opłacać się będą tylko przy zastosowaniu technologii CCS - wychwytu i składowania dwutlenku węgla.

Sukces gazu wyklucza rozwój górnictwa, natomiast bez gazu dominować będzie atom i węgiel - mówiła dr Gawlik. Bez CCS węgiel kamienny i brunatny zanikają; jeżeli CCS się rozwinie, trzeba się szykować na rozwój górnictwa - mówiła.

Oceniła, że główne czynniki oddziaływujące w przyszłości na polski węgiel kamienny to ceny CO2, dostępność gazu oraz zdolności wydobywcze. Przy niskich cenach CO2 wskazany jest dalszy rozwój branży, a przy wysokich i bez CCS będzie zanikać. Atom ekonomicznie uzasadniony będzie przy wysokich cenach CO2; jeżeli będą niskie, rok 2025 to zbyt wcześnie na jego uruchomienie - oceniła dr Gawlik.

Aleksandra Koteras z Głównego Instytutu Górnictwa podkreśliła, że przyszłość CCS jest niejasna. W skali globalnej liczba takich inicjatyw maleje; w UE nie działa ani jeden demonstrator tej technologii, a o komercyjnym wykorzystaniu nawet się nie myśli.

Powiedziała, że dwutlenek geologicznie można składować albo w zczerpanych złożach węglowodorów, w pokładach węgla nie przeznaczonych do eksploatacji albo w pewnych formacjach piaskowcowych. Zczerpanych złóż mamy bardzo mało. Rozpoznanie pokładów węgla nie nastraja optymizmem, a formacje piaskowcowe w Polsce są, ale nie dość dokładnie rozpoznane - wskazywała Koteras.

Zauważyła też, że kryteria geologiczne składowania CO2 są liczne i bardzo trudne do spełnienia; sama jego głębokość to co najmniej 900 m.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.