Eksperci: Europa nie odczuje gazowego kontraktu Rosji i Chin

fot: ARC

Gazprom zamierza zainwestować w ten gazociąg ok. 36 mld dolarów

fot: ARC

Podpisanie przez Gazprom kontraktu na dostawy gazu do Chin dla Europy praktycznie nic nie oznacza - oceniają eksperci. Ich zdaniem Rosjanie nie mają żadnego interesu w ograniczaniu dostaw do Europy, bo sprzedają tu gaz drożej niż do Chin.

Podpisania kontraktu między Gazpromem i CNPC (China National Petroleum Corporation) spodziewano się we wtorek (20 maja), w czasie wizyty prezydenta Rosji Władimira Putina w Pekinie. Jak jednak oficjalnie informowała strona rosyjska, strony nie przezwyciężyły rozbieżności dotyczących ceny rosyjskiego gazu. Dopiero po 24 godzinach pojawiły się doniesienia rosyjskich agencji o podpisaniu szacowanego wcześniej na 400 mld dol. kontraktu. Jego ostateczna wartość jest jednak niewiadomą, bo ceny nie ujawniono; wiadomo tylko, że chodzi o dostawy 38 mld m sześc. gazu rocznie przez 30 lat.

Kontrakt negocjowano od 10 lat i rozmowy zawsze rozbijały się o cenę - Chińczycy odrzucali porównywalne do europejskich warunki dostaw. Kilka dni temu szef Gazpromu Aleksiej Miller informował, że do uzgodnienia pozostała już tylko cena. Po podpisaniu umowy pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że chodzi o ok. 350 dol., a nawet więcej - za 1000 m sześc.

Jak zauważył b. minister gospodarki Piotr Woźniak, należy z dużą ostrożnością podchodzić do podawanych w mediach cen. Podkreślił, że 350 dol. to mniej od średniej niemieckiej ceny importowanego z Rosji gazu i poniżej średniej ceny płaconej przez Europę. Ta różnica może sięgać nawet 50 dol. - ocenił Woźniak.

Jak dodał, ostateczna cena może być jeszcze niższa.

- O ile znam relacje rosyjsko-chińskie, to te 350 dol. należy pomniejszyć o rosyjskie cło eksportowe, z którego Rosjanie najprawdopodobniej w ostatniej chwili zrezygnowali. To cło wynosi obecnie ok. 100 dol., więc ostateczna cena wychodzi 250 dolarów - powiedział. Strona chińska żadnej ceny nie podała - dodał.

Zdaniem analityka UniCredit Flawiusza Pawluka, chiński kontrakt w żaden sposób nie dotknie Polski.

- Aby ograniczyć dostawy, Gazprom musiałby w jakiś sposób zmienić zapisy kontraktu z PGNiG, co generalnie jest niemożliwe bez kar umownych. A ponieważ gaz z Rosji jest w tej chwili droższy niż w transakcjach spot i rosną alternatywy importu z innych kierunków, mam wrażenie, że PGNiG byłoby bardzo szczęśliwe, gdyby Gazprom zmniejszył dostarczany wolumen - powiedział Pawluk.

Zauważył, że generalnie Gazprom nie chce ograniczania tych dostaw, bo nie jest to w jego interesie - cena, po jakiej sprzedaje gaz do Polski, jest bardzo atrakcyjna. Czyli kontrakt chiński w czasie obowiązywania obecnej umowy z Gazpromem na Polskę żadnego wpływu mieć nie będzie - ocenił Pawluk.

Według niego być może w bardzo długim terminie istnieje jakieś nieokreślone zagrożenie, że Rosja będzie grozić Europie ograniczeniem dostaw gazu, mając alternatywę chińską.

- Moim zdaniem żadnych perturbacji w horyzoncie kilku lat nie będzie. Zużycie gazu generalnie w Europie spada i dopóki ten trend się nie odwróci, ciężko kogoś w Europie szantażować ograniczeniem dostaw - podkreślił analityk.

Wskazał też, że Europa może potrzebować jeszcze mniej gazu, bo ostatnio - korzystając z bardzo taniego surowca w Ameryce - buduje się tam wiele zużywających dużo gazu instalacji petrochemicznych czy nawozowych. Europa będzie więc mogła kupić te produkty w Ameryce - zauważył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.