Ekopolityka: rewolucji w Paryżu nie będzie

fot: ARC

EUA zyskały na wartości. Średnia maksymalna wartość miesiąca - 7,63 euro - została zanotowana 13 maja. W kolejnych dniach europejskie jednostki zaczęły tracić na wartości...

fot: ARC

Za miesiąc w Paryżu rozpocznie się konferencja klimatyczna COP21, podczas której uczestnicy mają wypracować porozumienie w sprawie globalnej redukcji emisji gazów cieplarnianych. W unijnym mandacie negocjacyjnym zawarto zobowiązanie do redukcji emisji dwutlenku węgla o 40 proc. w 2030 roku względem 1990 roku.

Europa jest w tym zakresie liderem i zgodnie z przewidywaniami ekspertów inne kraje, przede wszystkim te rozwijające się, nie zgodzą się na wyższe cele. Choć postanowienia COP21 prawdopodobnie nie przyniosą rewolucji, czeka nas dalszy wzrost emisji.

- Na konferencji klimatycznej w Paryżu na pewno zostanie wynegocjowany dokument, pewnego rodzaju porozumienie, w którym znajdzie się zapewnienie, że cały świat zwraca uwagę na problemy klimatyczne i bierze się za walkę z emisją dwutlenku węgla - przekonuje prof. Konrad Świrski, ekspert ds. energetyki i IT, prezes Transition Technologies. - Ale jak będziemy szukać szczegółowych zapisów, to napotkamy dużo problemów. Poza Europą żaden kraj, prawdopodobnie, nie zgodzi się na ostre zobowiązania, które będą wymagały pieniędzy. W dokumencie znajdą się raczej obłe zapisy, które nie uderzą za mocno w lokalne gospodarki.

Celem konferencji klimatycznej ONZ, która odbędzie się w grudniu br. w Paryżu, ma być uzgodnienie globalnego porozumienia w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Poszczególne kraje mają zadeklarować zakres wysiłków w sprawie ochrony klimatu, które zostaną podjęte po 2020 roku.

Unia Europejska jest jastrzębiem w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla. We wspólnym mandacie negocjacyjnym UE z września zawarto zobowiązanie, że do 2030 roku będzie ona zredukowana o 40 proc. względem 1990 roku. Jak wynika ze sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska, emisje gazów cieplarnianych w Europie zmniejszyły się w latach 1990-2014 o 23 proc. i osiągnęły najniższy notowany poziom.

- Europa chce jak najbardziej zmniejszać emisję po to, żeby przenosić swoje doświadczenie i swoje technologie na inny świat. Stany Zjednoczone przechodzą rewolucję łupkową, więc jest tam coraz więcej gazu. W związku z tym w naturalny sposób emisja dwutlenku węgla spada. Chiny mają wielki program budowy elektrowni jądrowych, a poza tym hamuje im dynamika rozwoju gospodarczego, więc nie potrzebują tak dużo energii. Indie i Afryka nadal będą zwiększać emisję i nie zgodzą się na globalne porozumienie. Zostanie to ukryte pod stwierdzeniem, że tym krajom dajemy jeszcze trochę czasu - podkreśla prof. Świrski.

I dodaje, że formalnie w Paryżu zostanie ogłoszony duży sukces w postaci nowego Protokołu z Kioto, ale nie będzie to rewolucja.

Kraje, które zdecydowały się na ratyfikację przyjętego w grudniu 1997 roku Protokołu z Kioto, zobowiązały się do redukcji emisji gazów cieplarnianych (głównie dwutlenku węgla, metanu i tlenku azotu) do 2012 roku o co najmniej 5 proc. względem poziomu z 1990 roku. W przypadku niedoboru bądź nadwyżki emisji zobowiązały się zaś do odsprzedaży lub odkupienia limitów.

Zdaniem prezesa Transition Technologies wzrostu emisji nie da się na razie zatrzymać.

- Kraje rozwijające się będą ciągnęły tę emisję w górę. Cokolwiek zrobimy w krajach wysoko uprzemysłowionych i tak nie zatrzymamy globalnej emisji dwutlenku węgla. Przykładem jest Europa, która podejmuje tytaniczne wysiłki, a w rzeczywistości od wprowadzenia systemów ETS udział Europy w emisjach zmalały z 15 do 10 proc. Jeśli zredukujemy emisję o 80 proc., czyli pewnie 6-8 proc. emisji światowej, to szybko Afryka, Indie i Chiny wyemitują dwa razy więcej - podkreśla prof. Konrad Świrski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.