Dzisiaj otwarcie nowego muzeum stanu wojennego w kopalniWujek\"
Nowa placówka mieści się w kopalnianym budynku, sprzed którego 16 grudnia 1981 roku zomowcy otworzyli ogień do strajkującej załogi.
Po muzeum będą oprowadzać m.in. Krzysztof Pluszczyk oraz Stanisław Płatek ze społecznego komitetu pamięci o tych dramatycznych wydarzeniach, uczestnicy wydarzeń sprzed 27 lat - poinformował \"Dziennik Zachodni\".
Przekazany pod ekspozycję budynek magazynu odzieżowego jest zabytkowy. W jego wnętrzach przywołana została także ponadstuletnia historia kopalni i górnictwa.
Najwięcej miejsca poświęcono jednak największej tragedii stanu wojennego, pacyfikacji kopalni Wujek. Jak było naprawdę przedstawiono na specjalnej makiecie. Wykonali ją w skali 1:100 modelarze z Warszawy wykorzystując do jej zbudowania blisko 30 kilogramów masy akrylowej, kartonu, drewna i aluminium. Odtworzyli na powierzchni 9 mkw. zabudowania kopalni, auta policyjne i wojskowe, czołgi oraz 600 postaci. Na ścianach są archiwalne fotografie tych miejsc, można się więc przekonać, że obraz utrwalony przez modelarzy jest zgodny z autentycznym.
- Osoby zwiedzające nasze muzeum będą mogły prześledzić przebieg tych tragicznych wydarzeń począwszy od nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Tę inscenizację rozpoczynamy od wyłamanych drzwi do mieszkania naszego przewodniczącego Solidarności, Jana Ludwiczaka. Prezentujemy łuski i pociski wystrzelone w kierunku strajkujących, zomowski mundur - wylicza Krzysztof Pluszczyk. - Są także zdjęcia przywołujące przebieg 15-letniego procesu przeciwko zomowcom oskarżonym o użycie broni w kopalni Wujek.