Dzieci z rodzin górniczych wyjechały na kolonie dla powodzian
W ramach akcji pomocy dla najmłodszych z terenów zalanych przez powódź, na specjalne kolonie wyjechały także dzieci z rodzin górniczych. W województwie śląskim taką akcję zorganizował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, zaś o jej szczegółach mówiono w trakcie konferencji prasowej.
- Nie było dzielenia dzieci na te z rodzin górniczych i inne, podstawowym kryterium było to, czy najmłodsi pochodzili z rodzin, które ucierpiały w wyniku powodzi – informuje portal nettg.pl Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW, która w piątek 18 czerwca zaprosiła do Katowic przedstawicieli różnych instytucji i organizacji pozarządowych, by zorientować się w skali potrzeb, jeśli chodzi o akcję kolonijną.
- Po ogłoszeniu komunikatu, że organizujemy kolonie dla dzieci powodzian zgłosiły się do nas różne instytucje i organizacje. Najpilniejsze wyjazdy są realizowane bardzo szybko, te dzieci niejednokrotnie nie miały w czym pojechać nad morze, pozbawione zostały w wyniku powodzi niemal wszystkiego. Jest szansa, że niektóre dzieci powodzian będą mogły wyjechać po raz drugi na kolonie. A na nich bardzo często prowadzimy edukację ekologiczną – zaznacza prezes Lenartowicz.
Teresa Wolniaczek, kierownik Zespołu Profilaktyki Zdrowotnej Funduszu dodaje, że w trakcie kolonii dzieci nie tylko odpoczywają, ale także mają zajęcia z psychologiem. Wiadomo – trauma po powodzi szybko nie ustępuje. - Finansujemy nie tylko pobyt na turnusie, ale także – jeśli nie ma sponsora – koszty transportu i wyżywienia w trakcie podróży – zapewnia Teresa Wolniaczek.
- Dla dzieci z terenów najbardziej zalanych przez powódź przygotowujemy drugi wyjazd na kolonie. Te dzieci nie miały niczego, trzeba było je we wszystko zaopatrzyć – mówi Krystyna Czajowska z Ośrodka Edukacji w Bieruniu, który ze wszystkich miast śląskich najbardziej został dotknięty przez powódź. To właśnie z Bierunia na kolonie wyjechała sporta ilość dzieci z rodzin górniczych.