Duda: trzeba doprecyzować zapis o pracy zmianowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Jeśli chodzi o ograniczenie emisji, to ograniczać musi się nie tylko Unia, ale cały świat, bo my wykonaliśmy protokół z Kioto z nawiązką, a Rosjanie mówią, że nie będą się do niego stosować, bo to nie jest korzystne dla ich gospodarki - zauważa Piotr Duda

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Solidarność będzie zabiegać o doprecyzowanie w Kodeksie pracy zapisów dopuszczających pracę zmianową także w niedziele i święta - zapowiedział we wtorek szef związku Piotr Duda. Tym samym ma zwiększyć się grupa osób, mających wolne od pracy niedziele i dni świąteczne.

- Chcemy się przyjrzeć i zrobić rewizję w Kodeksie pracy, aby kolejne grupy zawodowe mogły w niedzielę odpocząć - bo przecież w Kodeksie pracy mamy jasno napisane: niedziela i święta są dniami wolnymi od pracy, ale jest cały katalog wyłączeń - mówił we wtorek Duda, który uczestniczy w walnym zebraniu delegatów śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach.

Według lidera "S" działanie związku na rzecz wolnych niedziel także dla pracowników zatrudnionych w innych dziedzinach niż handel, to naturalna konsekwencja już podjętych inicjatyw, które poskutkowały przyjęciem i wejściem od 1 marca br. w życie ustawy ograniczającej handel w niedziele. Jak mówił Duda, związkowcom chodzi nie tyle o ograniczenie handlu, co ograniczenie zatrudnienia w dni wolne od pracy.

Szef "S" podkreślił, że niedzielna praca służb takich jak policja czy straż pożarna wynika ze względów bezpieczeństwa, jednak - jak ocenił - już tzw. praca zmianowa jest w Kodeksie określona nieprecyzyjnie i może być furtką do pracy w niedzielę także w tych dziedzinach, gdzie nie ma to faktycznego uzasadnienia - stąd związkowcy postulat doprecyzowania zapisów w tym zakresie.

- Jeżeli tylko skutecznie doprecyzujemy ten zapis w Kodeksie Pracy, już kolejne grupy zawodowe będą mogły niedzielę spędzić w domu - ocenił Piotr Duda, wskazując, iż przed związkowcami stoi także podobne zadanie dotyczące innego kodeksowego zapisu, mówiącego o nadzwyczajnych sytuacjach w zakładzie pracy - również umożliwiających pracę w wolne dni.

Nawiązując do obowiązującej od 1 marca ustawy ograniczającej handel w niedziele do dwóch niedziel w miesiącu w roku 2018, jednej w miesiącu w 2019 r. i wszystkich wolnych niedziel od roku 2020, Duda ocenił, iż rozłożenie ograniczenia niedzielnego handlu na etapy należy traktować jako - jak mówił - "dłuższe vacatio legis" tych przepisów, które jednak nie zmienia faktu, że związek, który przygotował pierwotny obywatelski projekt ograniczenia handlu w niedziele, osiągnął w tej sprawie sukces.

- Dzisiaj możemy powiedzieć, że to kolejny sukces Solidarności. W ciągu ostatnich 28 lat tyko trzy projekty obywatelskie przeszły całą procedurę i zakończyły się wprowadzeniem w życie - wszystkie trzy to projekty Solidarności, dotyczące: emerytur górniczych, święta Trzech Króli i ograniczenia handlu w niedzielę. Czyli jesteśmy naprawdę skuteczni jeśli chodzi o te działania - podkreślił Duda.

Szef Solidarności przyznał, że w sprawie ograniczenia handlu w niedzielę nastąpiła duża polaryzacja stanowisk. - Przedsiębiorcy poprzez swoich trolli i swoje pieniądze atakują nas bardzo mocno - to oznacza, że robimy dobrą robotę - ocenił Duda.

- Przedwczoraj byłem w sklepie jednej z sieci handlowych - klientka stanęła i splunęła na mnie (). Jest taka polaryzacja i taka wściekłość tych niektórych ludzi, że to po prostu nie mieści się w głowie. Ale jak się podchodzi do kasy, to ludzie dziękują - i to jest najważniejsze - dodał przewodniczący Solidarności.

Jak mówił, nie do związkowców walczących o wolne niedziele należy kierować pytania o postępowanie pracodawców, którzy - zmuszeni nowymi przepisami do zamknięcia sklepów w niedziele - chcą wydłużać godziny pracy czy np. zmuszając pracowników do pracy w nocy.

- To jest pytanie do tych pseudopracodawców, którzy traktują pracę jak towar, a ludzi jak śmieci, jak towar na półkach - mówił Duda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.