Dopiero co zamknęli kopalnię, bez węgla sobie nie poradzą

Nagłe odejście od węgla niesie ze sobą ryzyko – ostrzegają eksperci. Wiele elektrowni opalanych węglem brunatnym w Czechach nie generuje obecnie zysków z powodu cen uprawnień do emisji.

fot: pixabay.com

Energetykę ratuje węgiel

fot: pixabay.com

Nagłe odejście od węgla niesie ze sobą ryzyko – ostrzegają eksperci. Wiele elektrowni opalanych węglem brunatnym w Czechach nie generuje obecnie zysków z powodu cen uprawnień do emisji.

Wiele elektrowni opalanych węglem brunatnym w Czechach nie generuje obecnie zysków z powodu cen uprawnień do emisji, które muszą płacić. Tak wynika z raportu ekonomicznego Czeskiej Telewizji, który ostrzega również, że pochopne odejście od węgla niesie ze sobą ryzyko dla gospodarki.

- Uprawnienia do emisji stanowią około 85 proc. ceny zakupu jednej megawatogodziny. Wytwarzanie energii elektrycznej z węgla brunatnego jest w tych warunkach absolutnie niemożliwe – przyznał w programie Martin Čermák, prezes zarządu spółki Sokolovská uhelná.

Na przykład elektrownia opalana węglem brunatnym w Tisovej produkuje ciepło dla Sokolova i okolicznych gmin. W ubiegłym roku Sokolovská uhelná zapłaciła 2,2 miliarda koron w postaci uprawnień do emisji.

Grupa Sev.en Pavla Tykača ogłosiła wcześniej, że elektrownie Počerady, Chvaletice i Kladno zostaną wyłączone z eksploatacji w grudniu 2026 r., a najpóźniej w marcu 2027 r. W styczniu br., po ocenie skutków, państwowy zarządca systemu przesyłowego (ČEPS) zaproponował utrzymanie dwóch z czterech bloków energetycznych w elektrowni Chvaletice ze względu na wymogi regulacyjne.

W sumie ČEPS ocenił, czy Czechy potrzebują wszystkich dziesięciu bloków energetycznych grupy Sev.en, ale biorąc pod uwagę, że kraj nadal eksportuje 10 proc. wyprodukowanej energii elektrycznej, a więc ma nadwyżkę, zdecydował o utrzymaniu dwóch bloków. 

Urząd Regulacji Energetyki (ERÚ) ma podjąć decyzję o systemie i państwowych rekompensatach dla operatorów elektrowni opalanych węglem.

Poprzedni rząd Petra Fiali (ODS) przygotowywał się zresztą na sytuację, w której energetyka węglowa przestanie przynosić zyski. Wprowadził ustawę uwzględniającą harmonogram postępowania w przypadkach, w których prywatne firmy energetyczne będą chciały zamknąć swoje źródła.

René Neděla, dyrektor naczelny wydziału energetyki w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, opisał szczegóły: „Gdy tylko URE oceni warunki finansowe, na jakich źródło może nadal działać, może skontaktować się z obecnym operatorem, aby sprawdzić, czy jest on w stanie to zrobić. W przypadku odmowy, URE ma prawo ogłosić przetarg lub skontaktować się z innym loperatorem, aby ten mógł zarządzać obiektem, a obecny właściciel musi tolerować prowadzenie go przez kogoś innego”. Dotacja dla elektrowni byłaby wypłacana przez ČEPS, a płaciliby ją wszyscy odbiorcy w ramach komponentu usług dystrybucyjnych.

Podobny mechanizm, który ustawa przewiduje dla zamykanych elektrowni, ma teraz również uratować działalność Teplárny Kladno. Trwają tam intensywne negocjacje między zarządem miasta Kladno, URE i firmą Sev.en miliardera Pavla Tykača. Ta ostatnia od kilku lat stara się o zmianę umowy długoterminowej i podniesienie cen ciepła w mieście, ale ratusz odmawia, więc Sev.en ogłosił, że w marcu wyłączy elektrownię. Według Urzędu Regulacji Energetyki byłoby to jednak naruszeniem prawa, ponieważ oprócz ciepła produkuje również energię elektryczną i musi ogłosić zamknięcie z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Nagłe odejście od węgla niesie ze sobą ryzyko. Czechy nadal eksportują energię elektryczną, ale problemem jest tzw. „wystarczalność zasobów” i stabilność techniczna sieci. Jednocześnie ważne jest, jak szybko wyłączą źródła inni operatorzy, zwłaszcza półpaństwowej grupy ČEZ.

Matematyk Jan Krčal ostrzega: „Gdybyśmy dziś powiedzieli, że wyłączamy wszystkie źródła węglowe naraz, w tym te należące do grupy ČEZ, to jest pewne, że pojawiłby się blackout. Według niego Czechy przespały najlepszy czas na budowę źródeł zastępczych, zwłaszcza gazowych.

Rzecznik Grupy ČEZ, Ladislav Kříž, powiedział, że ich elektrownie węglowe nadal generują zyski i powinny być rentowne również po 2027 r. Powodem jest zaawansowana modernizacja w ostatnich dekadach i wyższa niż u konkurencji sprawność spalania. Na przykład elektrownia Ledvice będzie zużywać 42 proc. energii pochodzącej z węgla.

Unia Europejska zatwierdziła ścieżkę dekarbonizacji sektora energetycznego czternaście lat temu. Jednak udział węgla w produkcji energii elektrycznej w Czechach nadal wynosi 33 proc., co plasuje kraj na jednym z najwyższych poziomów w Europie. Elektrownie wiatrowe należą do źródeł, które mogą częściowo zastąpić węgiel, ale czeskie firmy energetyczne budują je rzadko i napotykają na silny opór lokalny.

Według badań Instytutu Fizyki Atmosfery Akademii Nauk, turbiny wiatrowe mogłyby wytwarzać do 30 procent zużycia energii elektrycznej w Czechach. Takie są warunki wietrzne, a badanie uwzględnia również ograniczoną powierzchnię nadającą się do ich budowy. Obecnie udział energii wiatrowej w Czechach wynosi jeden procent, co plasuje kraj na ostatnim miejscu w Europie pod względem wykorzystania tej czystej i taniej energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.

Eskalacja konfliktu USA i Iranu wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów

Eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wywindowała notowania ropy Brent w pobliże 102 dolarów za baryłkę podczas środowej sesji - zauważył PKO Bank Polski. Jego zdaniem wobec twardej postawy USA i Iranu poziom 100 dol. może być tylko przystankiem do dalszych wzrostów cen surowca.

Sąd oddalił skargę na decyzję środowiskową dla pierwszej elektrowni jądrowej

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję środowiskową wydaną na potrzeby budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - podały w czwartek Polskie Elektrownie Jądrowe.

Fortum zamyka kontraktację inwestycji za 121 mln zł w Zabrzu. Powstanie kocioł elektrodowy 55 MW i gigantyczny akumulator ciepła

Fortum sfinalizowało kontraktację kluczowych prac przy budowie kotła elektrodowego i akumulatora ciepła w Elektrociepłowni Zabrze. 7 września spółka podpisała ostatnią z umów – na zasilanie kotła i modernizację infrastruktury elektrycznej, zamykając tym samym przygotowania do realizacji inwestycji o wartości około 121 mln zł.