fot: ARC
W 2009 roku Orlen wprowadził na nasz rynek łącznie 510 tys. ton biokomponentów i biopaliw
fot: ARC
Wynik operacyjny PKN Orlen w drugim kwartale 2010 roku będzie lepszy niż w pierwszym, gdyż rosną marże rafineryjne i petrochemiczne, a także zwiększa się dyferencjał Ural/Brent - poinformował dziennikarzy wiceprezes płockiego koncernu Sławomir Jędrzejczyk.
- Sytuacja makro sprzyja poprawie wyników w drugim kwartale. Nastąpił wzrost marży zarówno petrochemicznej, jak i rafineryjnej w stosunku do pierwszego kwartału, rośnie dyferencjał Ural/Brent. Poprawiły się też wolumeny sprzedaży - powiedział Jędrzejczyk.
- Wynik operacyjny w drugim kwartale będzie lepszy niż w pierwszym. Nie chciałbym jednoznacznie określać, jak to będzie w stosunku do drugiego kwartału 2009 roku, bo był on bardzo dobry. Ale wynik operacyjny liczony metodą LIFO (czyli bez efektu przeszacowania zapasów) powinien być lepszy niż przed rokiem - dodał.
PKN Orlen spodziewa się, że w trzecim kwartale sfinalizuje kolejną transakcję sprzedaży zapasów obowiązkowych, a wartość transakcji szacuje na ponad 500 mln zł - poinformował Jędrzejczyk.
- Rozmowy w sprawie kolejnej transakcji zapasów obowiązkowych są dość zaawansowane. Jak warunki będą atrakcyjne to w trzecim kwartale ta transakcja może być sfinalizowana. Byłaby to kwota przekraczająca 500 mln zł - powiedział dziennikarzom Jędrzejczyk.
Pod koniec marca PKN Orlen podpisał ze spółką Lambourn, należącą w 100 proc. do Deutsche Bank Polska, umowę, na podstawie której sprzedał jej ropę naftową za około 800 mln zł, a Lambourn miał dla PKN utrzymywać tę część zapasów obowiązkowych ropy naftowej.
Za utrzymywanie zapasów PKN zapłacił firmie Lambourn tzw. opłatę biletową.
Spółka informowała, że sprzedaż części zapasów jest dobrą formą obniżenia zadłużenia i poprawy płynności finansowej. Wtedy PKN informował już, że nie wyklucza przeprowadzenia kolejnych transakcji odsprzedaży zapasów ropy naftowej.