Do porozumienia w KW zabrakło 90 mln zł

Kolorz dominik TON 11

fot: Jarosław Tondos

Znając sytuację przedsiębiorstwa na razie nie decydujemy się na strajk generalny - twierdzi Dominik Kolorz

fot: Jarosław Tondos

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy w czwartek powinien podziałać na wyobraźnię - uważa Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”.

Wtorkowe negocjacje płacowe w Kompanii Węglowej zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności. Nie ma porozumienia co do tegorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń. Jak duże były różnice pomiędzy propozycją zarządu spółki a oczekiwaniami związków.

- Przypomnę, że w planie techniczno-ekonomicznym Kompanii zapisano wskaźnik wzrostu wynagrodzeń na poziomie 5 proc. Zarząd spółki zaczął swoje propozycje od niecałych 3 proc., a skończył na 4,6 proc. To jest trochę niepoważne, szczególnie jeśli uwzględnimy elastyczność związków zawodowych. Przypomnę, że początkowo żądaliśmy prawie 12 proc. wzrostu wynagrodzeń i zeszliśmy do 8 proc., czyli wskaźnika, ustalonego w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów. Uważamy, że 8 proc. nie spowoduje dużych perturbacji spółki.

Porozumienia nie udało się jednak osiągnąć.

- No właśnie.

Dlaczego?

- Nie chcę wywoływać żadnych politycznych duchów, Ale uważam, że duch szczególnie nad pracodawcą mocno ciąży. Jestem przekonany, że wprowadzono jakąś sugestię, że w Polsce nie wolno podwyższać płac, bo mamy kryzys. Obawiam się, że za chwilę dojdziemy do paranoi. I co? Będziemy mówić, że zwalniamy ludzi, niezależnie od sytuacji przedsiębiorstwa. Powstało jakieś zaklęte koło, którego zupełnie nie rozumiem.

Ile zabrakło, aby uzyskać kompromis?

- Ok. 90 mln zł.

Nie dało się ich znaleźć?

- Wskazaliśmy, gdzie te pieniądze są, ale zabrakło decyzji.

Jutro strajk ostrzegawczy. Co dalej?

- W czwartek strajk ostrzegawczy, ale uzgodniliśmy również, że będziemy kontynuować rozmowy 19 marca.

Mamy prawie połowę marca. Inaczej odbiera się strajk, kiedy za oknem zamiast minus 15 stopni, mamy temperatury dodatnie. Sytuacja przetargowa górników i górnictwa jest wówczas słabsza.

- To prawda. Pragnę podkreślić, że jest to strajk ostrzegawczy. Znając sytuację przedsiębiorstwa na razie nie decydujemy się na strajk generalny czy na powtórkę z ubiegłego roku. Mam nadzieję, że te dwie godziny otrzeźwią umysły. Podziałają na wyobraźnię sfer politycznych, które uwięziły pracodawców w manewrze negocjacyjnym



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.