Deputaty: rząd analizuje problem osób nieuprawnionych do rekompensat za węgiel

1508932414 me seo org pl

fot: seo.org.pl

Ministerstwo Energii dementuje pogłoski o pracach nad ewentualnym połączeniem PKN Orlen z Lotosem

fot: seo.org.pl

Rząd dostrzega i analizuje problem osób, które utraciły prawo do bezpłatnego węgla, nabyte gdy byli pracownikami kopalń, a także wdów i sierot po górnikach, którzy zginęli w pracy - zapewnił we wtorek resort energii. Chodzi o osoby, którym nie przysługują ustawowe rekompensaty za utracony deputat.

Przyjęta w październiku 2017 r. Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla przyznała 10-tysięczne rekompensaty emerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Nie objęła jednak tych wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali dotąd także ci obecni emeryci i renciści (np. w spółce Tauron Wydobycie), którzy utracili prawo do deputatu jeszcze jako czynni pracownicy.

"Rząd dostrzega problem osób, które utraciły prawo do bezpłatnego węgla, ale to prawo nabyły będąc pracownikami kopalń, a także wdów i sierot po górnikach, którzy zginęli w pracy. Obecnie trwa szacowanie grupy potencjalnych uprawnionych oraz analiza możliwości rozwiązania tej kwestii" - poinformował we wtorek wydział prasowy Ministerstwa Energii, odpowiadając na pytania PAP w tej sprawie.

"Do tej pory wypłacono ok. 190 tys. rekompensat. To prawie 2 mld zł wyasygnowane z budżetu państwa. Było to możliwe dzięki opracowaniu lub wprowadzeniu w życie Ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla. Ustawę przygotowano zgodnie z obowiązującym prawem oraz dostosowano do możliwości budżetu państwa. Objęła ona świadczeniem emerytów i rencistów, a w toku prac sejmowych grupa uprawnionych rozszerzona została o wdowy i sieroty" - podało ministerstwo.

We wtorek, 15 stycznia, przed południem konferencję prasową w sprawie osób nieuprawnionych do rekompensat zorganizowali w Katowicach posłowie Platformy Obywatelskiej Krzysztof Gadowski i Paweł Bańkowski, którzy przygotowali projekt nowelizacji ustawy, aby osoby nieuwzględnione w ustawie mogły otrzymać 10-tysięczne rekompensaty. W odpowiedzi oświadczenie w tej sprawie wydała grupa śląskich posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy ocenili, że inicjatywa PO to "przejaw hipokryzji i wykorzystywanie ważnej społecznie kwestii do rozgrywek politycznych".

"Jesteśmy zdziwieni krytyką oraz propozycjami niektórych posłów PO dotyczącymi nowelizacji Ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym (...). To za rządów koalicji PO-PSL następowało odbieranie bądź zawieszanie górnikom oraz górniczym emerytom i rencistom prawa do bezpłatnego węgla. Obecny rząd nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane wówczas w spółkach węglowych. W naszej opinii obecne działania PO są cyniczną próbą wciągnięcia całego środowiska górniczego w grę polityczną, czemu fundamentalnie się sprzeciwiamy" - napisali w oświadczeniu parlamentarzyści PiS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.