Deficyt budżetu po październiku nie przekroczył 30 mld zł

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Deficyt budżetowy po październiku nie przekroczył 30 mld zł i wyniósł prawdopodobnie około 58 proc. planu całorocznego w wysokości 47,5 mld zł - poinformowała w środę (29 października) dziennikarzy wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Po wrześniu deficyt wynosił 22 mld 372,5 mln zł, czyli 47,1 proc. planu rocznego.

- Bardzo wstępnie szacujemy, że po październiku deficyt budżetu nie przekroczy 30 mld zł i może wynieść około 58 proc. planu rocznego - powiedziała wiceminister.

- Wzrost deficytu w październiku to efekt m.in. wzrostu kosztów obsługi długu i innych przesunięć - dodała.

W październiku, zgodnie z szacunkami analityków, resort finansów dokonał płatności kuponów od SPW w wysokości ok. 7,9 mld zł.

Harmonogram dochodów i wydatków budżetu państwa zakładał, że po październiku deficyt w budżecie sięgnie 43,5 mld zł, co miało stanowić 91,6 proc. planu. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.