Debata: jak zarządzać popytem na energię?

fot: ARC

Inteligentne liczniki mają możliwość zdalnego odczytywania pomiarów i funkcję automatycznego przełączania trybu kredytowego na przedpłatowy...

fot: ARC

Zarządzanie popytem na energię, np. ograniczanie zużycia na żądanie, to korzystna propozycja, ale dla dużych odbiorców - oceniali uczestnicy debaty w PAP.

Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Henryk Majchrzak wskazał, że dla operatora systemu przesyłowego zastosowanie mechanizmu zarządzania popytem (DSR) to ostatni z możliwych mechanizmów dbania o stabilność pracy systemu energetycznego. Jak oceniał, w razie np. niedoboru energii należy przede wszystkim wykorzystać rezerwy produkcyjne, możliwości importowe a dopiero na końcu DSR. Majchrzak zauważył, że kolejne mechanizmy dla operatora są coraz droższe.

- Powinniśmy raczej dbać o racjonalne wykorzystanie energii, a nie redukcję popytu - oceniał.

Z kolei Mariusz Przybylik z firmy AT Kearney podkreślał, że największy potencjał usług typu DSR jest wśród klientów biznesowych a nie indywidualnych.

- Sterowalność zużycia w gospodarstwach domowych jest niska, ograniczenia poboru mocy mają taki poziom, że są raczej bez znaczenia dla całego systemu - mówił. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando wyraził opinię, że w mechanizm DSR gospodarstwa domowe powinny zostać w końcu włączone i - jak dodał - jest przekonany, że nastąpi to w ciągu 6-8 lat.

- Dziś forsowanie tego (włączanie w DRR) na siłę byłoby bardzo drogie. Należy zacząć od największych korzyści minimalnym kosztem, od wielkich odbiorców, potem od agregatorów, by na końcu dotrzeć do gospodarstw domowych - ocenił.

Bando zaznaczył, że odbiorcy indywidualni powinni podnosić wymierne oszczędności, ale nie powinni być wynagradzani za udział w mechanizmie ograniczania popytu na żądanie.

Obecnie usługi DSR kontraktuje wyłącznie PSE, które dba o zbilansowanie systemu. Prezes Energi Mirosław Bieliński wyraził opinię, że być może warto było by dopuścić przeniesienie odpowiedzialności za bilansowanie systemu na poziom lokalny, do dystrybutorów.

- Wtedy pojawiłoby się więcej ofert usług DSR, co na pewno obniżyłoby ceny tej usługi - mówił Bieliński, przypominając, że na razie to najdroższy spośród mechanizmów, stosowany do zbilansowania systemu.

Uczestnicy debaty mówili też o budowie inteligentnej sieci energetycznej - smart grid, która w Polsce zaczyna się od montażu liczników zdalnego odczytu - tzw. inteligentnych. Tomasz Klekowski z firmy Intel, zauważył, że same liczniki to tylko część sieci, bo generują one jedynie dane, które następnie trzeba przetworzyć.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando podkreślał jednak, że liczniki powinny być ostatnim elementem budowy inteligentnej sieci. Najpierw warto by np. polepszyć jakość dostarczanej energii.

- Poza tym w Polsce wskazuje sie na liczne korzyści z liczników, ale na razie tylko po stronie firmy energetycznej, a nie konsumenta - zauważył Bando.

Z kolei Mariusz Przybylik zauważył, że poszczególne kraje różnią się co do potencjału osiąganych przez nowe technologie korzyści. Przytoczył analizy AT Kearney, z których wynikło np. że montaż liczników zdalnego odczytu okazał się bardzo korzystny w Rumunii, gdzie masowe były kradzieże prądu. Natomiast w Niemczech szukano innych korzyści, w rezultacie zaprojektowana architektura okazała się bardzo droga, a wymiana liczników - nieopłacalna - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.