Darowizny dla związkowców z grupy PGNiG

Zarząd gazowego koncernu znów przekazał gotówkę centralom aktywnym w grupie PGNiG. Zapowiada, że to już ostatni raz

Z uzyskanych przez \"Parkiet\" informacji wynika, że zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa przekazał łącznie 425 tys. zł w formie darowizny pieniężnej trzem centralom związkowym działającym w grupie kapitałowej. - Zarząd w ten sposób kupuje sobie przychylność central - twierdzi pracownik spółki, który chce pozostać anonimowy.

- Przekazywanie gotówki centralom związkowym jest złym rozwiązaniem. Przede wszystkim utrudnia sprawdzenie, czy pieniądze zostały wydane zgodnie z przeznaczeniem. Dodatkowo samo kontrolowanie też kosztuje - uważa Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Dodaje, że jeśli zarząd musi już finansować związkowców, to powinien oferować wsparcie materialne. Dodatkowo powinno ono być rozłożone na wszystkie firmy grupy.

- Co do zasady uważam, że dawanie darowizn pieniężnych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa jest złą praktyką. Nie znam jednak szczegółów dotyczących PGNiG, więc trudno mi się wypowiadać w tej konkretnej sprawie - mówi \"Parkietowi\" Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu.

Umowy darowizny w PGNiG zawarto 13 maja z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (otrzymał 185 tys. zł), Sekcją Krajową Górnictwa Naftowego i Gazownictwa NSZZ \"Solidarność\" (180 tys. zł) i Sekcją Górnictwa Naftowego i Gazownictwa \"Kadra\" (60 tys. zł).

Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy PGNiG, twierdzi, że zgodnie z zawartymi umowami obdarowani zobowiązali się do przeznaczenia darowizny na realizację zadań statutowych oraz do złożenia sprawozdań z wykorzystania otrzymanych pieniędzy. Identyczne umowy pierwszy raz zawarto 1 lutego 2007 roku. Wcześniej, bo od 2003 roku, spółka też wspierała finansowo centrale, ale nie w formie darowizny. PGNiG nie wyjaśnia, jakiego rodzaju to było wsparcie i dlaczego od ubiegłego roku zdecydowano się na przekazywanie gotówki - czytamy w \"Parkiecie\".

Obecne władze koncernu zdają sobie sprawę z tego, że darowizny nie są najwłaściwszą formą wspierania central. - W trybie roboczym poinformowano przewodniczących \"ogólnobranżowych\" struktur związkowych, że zarówno zarząd, jak i rada nadzorcza PGNiG opowiadają się za odejściem, poczynając od przyszłego roku, od praktyki bezpośredniej pomocy finansowej i techniczno-organizacyjnego wspierania działalności związkowej, na rzecz innych form wspierania ustawowej działalności związków zawodowych - powiedziała \"Parkietowi\" rzeczniczka spółki.

Poza PGNiG przekazywanie związkom zawodowym darowizn praktykowane jest też w grupie energetycznej Energa. Niedawno zarząd przekazał dwóm związkom zawodowym darowizny pieniężne z okazji 25-lecia ich działalności. Jeden otrzymał 10 tys. zł, a drugi kilkanaście tysięcy.

To jednak wyjątki. PKN Orlen, zgodnie z ustawą o związkach zawodowych, zapewnia jedynie techniczne warunki prowadzenia przez nie działalności. Oznacza to, że centrale otrzymują m.in. pomieszczenia, środki łączności oraz wynagrodzenia dla działaczy oddelegowanych do pełnienia funkcji w swojej organizacji. - Okazjonalnie koncern partycypuje finansowo w organizacji szkoleń i uroczystości związkowych, wychodząc z założenia, iż są to świadczenia na rzecz pracowników. Nie jest natomiast praktykowane przekazywanie związkom darowizn w formie pieniężnej - informuje Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen.

Spośród giełdowych firm nie robią tego też zarządy KGHM, Telekomunikacji Polskiej, Polic i Zakładów Azotowych Puławy. Również firmy ze 100-proc. udziałem Skarbu Państwa nie przekazują darowizn. Nie ma ich m.in. w PKP Cargo i PKP Intercity - przypomina \"Parkiet\".

Mimo że darowizn prawie nikt nie daje, koszty utrzymania związkowców nie są małe. W 2007 roku w KGHM wyniosły 8 mln zł na 18,45 tys. zatrudnionych (do związków należy 85 proc. załogi). Oznacza to, że na każdego zatrudnionego w firmie przypada ponad 430 zł kosztów związanych z utrzymaniem organizacji związkowych. W ZA Puławy koszty utrzymania związków zawodowych to 603 tys. zł. Nominalnie najwięcej wydała Kompania Węglowa, bo 20 mln zł. W ocenie Jeremiego Mordasewicza, koszty bezpośrednie są jednak stosunkowo niewielkie w porównaniu z kosztami pośrednimi, które wynikają z nieracjonalnego działania zarządów będących pod presją organizacji pracowniczych.




MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.