Eksperci z Business Centre Club zajęli się danymi GUS za marzec. Ich zdaniem nie są one tak różowe jak niektórym się wydaje.
-Pokazują generalnie dużą poprawę w stosunku do marca ubiegłego roku. Jednak poprawa ta wynika po części z przesunięcia aktywności z dotkniętych surową zimą pierwszych dwóch miesięcy roku, a po części z większej o jeden dzień liczby dni pracy – wyjaśnia Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.
Gdzie jest polska gospodarka?
Do oceny tego, gdzie jest polska gospodarka w procesie poprawy koniunktury bardziej miarodajne są porównania pierwszego kwartału 2010 z pierwszymi kwartałami 2009 i 2008 roku. Otóż, jeśli przyjąć poziom produkcji sprzedanej przemysłu (w cenach stałych, w przedsiębiorstwach o liczbie pracujących powyżej 9 osób) za 100 w I kw. 2008, to poziom ten spadł do 90 w I kw. 2009 i wzrósł do 98,5 w bieżącym roku. Gdyby nie efekty kryzysu światowego, to poziom produkcji sprzedanej wynosiłby 109 w I kw. 2009 i 118 w I kw. 2010 – czytamy w analizie przesłanej portalowi nettg.pl.
Stanisław Gomułka wyciąga z tego dwa wnioski:
- Po pierwsze, skutkiem kryzysu w przemyśle było zmniejszenie aktywności średnio o około 20 proc. Po drugie, dobre wyniki w I kw. oznaczają tylko utrzymanie tych negatywnych skutków na tym samym poziomie. A więc poprawa polega na tym, że już od roku nie ma pogarszania. Dotyczy to także stopy bezrobocia, płac realnych i inwestycji. Do usunięcia skutków kryzysu potrzebny jest wzrost PKB w tempie 6-7 proc. i produkcji przemysłowej w tempie około 15 proc. przez około 3 lata. Tak szybkiego wzrostu nie należy jeszcze oczekiwać ani w roku bieżącym ani w r. 2011. Te dwa lata to okres konsolidacji i stopniowej poprawy nastrojów gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, w Polsce i na świecie. Przyśpieszony wzrost przewiduję na lata 2012-2014.
W dalszym ciągu obserwujemy niezwykle duże zróżnicowanie koniunktury między branżami, od spadku produkcji mebli o 8,6 proc. (napojów nawet o 17,8 proc.) do wzrostu produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych o 41,9 proc., czy urządzeń elektrycznych o 33,3 proc. Ma miejsce znacząca odbudowa zamówień eksportowych. Rezultatem jest m. in. wzrost produkcji samochodów o 17,8 proc.
Deficyt finansów
Dane GUS-u informują też o spadku cen produkcji sprzedanej, w marcu o 2,4 proc. rok do roku. To zapewne efekt znacznego umocnienia złotego wobec euro. Konsekwencją tego spadku powinna być niższa inflacja cen towarów i usług konsumpcyjnych w drugiej połowie roku. Rosnąca nadwyżka na rachunku kapitałowym NBP powinna podtrzymywać trend aprecjacyjny, co może spowodować spadek stopy inflacji poniżej 1,5 proc. i odsunąć na wiele miesięcy pierwszą podwyżkę stóp procentowych, a w sytuacji skrajnej, tj. deflacji, spowodować nawet obniżenie stóp procentowych.
Niestety w obszarze finansów publicznych nie możemy oczekiwać poprawy. Deficyt całego sektora finansów publicznych w ubiegłym roku na poziomie 7,1 proc. PKB, tj. blisko 96 mld zł, jest nie tylko wyższy niż średnio w UE, ale też najwyższy w okresie transformacji od r. 1990. W dodatku MF prognozuje utrzymanie się tego deficytu w bieżącym roku na poziomie 6,9 proc., czyli o około 97 mld zł. Te dane mają przynajmniej jeden pozytywny skutek: minister finansów i inni przedstawiciele rządu już nie epatują nas ocenami o wyjątkowych sukcesach Polski w tej dziedzinie. Zbliżające się wybory parlamentarne oznaczają, że tu poprawy nie należy oczekiwać także w roku 2011 – prognozuje Gomułka.
Nowa struktura właścicielska Huty Częstochowa. Węglokoks i wojsko łączą siły
18 maja 2026 roku w Hucie Częstochowa podpisane zostały dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej spółki. Po uzyskaniu zgody Prezesa UOKiK oraz zamknięciu transakcji Agencja Mienia Wojskowego i WĘGLOKOKS obejmują udziały w Hucie Częstochowa.