Czy roszczenia gmin doprowadzą górnictwo węglowe do upadłości?

Od  niemal dwóch lat podmioty górnicze oczekują na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w sprawie skargi wniesionej przez KGHM Polska Miedź. Spółka z Lubina, po nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, zobowiązana została przez Naczelny Sąd Administracyjny do zapłaty podatku od podziemnych wyrobisk górniczych. Podatek od wyrobisk, na rzecz gminy Ornontowice, uiścić musiała w ostatnich dniach także Jastrzębska Spółka Węglowa. Chociaż sporna sprawa zaskarżona została do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Katowicach, spółka, aby uniknąć kosztów egzekucji, musiała wpłacić do budżetu gminy 4,9 mln zł.

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej szacuje, że gdyby wszystkie gminy górnicze zwróciły się do górnictwa węgla kamiennego z takimi roszczeniami, kwota należności wyniosłaby pół miliarda złotych. Dla porządku tylko należy dodać, że ubiegłoroczny wynik finansowy netto górnictwa węgla kamiennego wyniósł 97,4 mln zł. Z drugiej strony w samym tylko 2007 roku do kas gmin górniczych, z tytułu podatków, innych opłat i kar, górnictwo wpłaciło 251,6 mln zł.

Egzekwowanie przez gminy podatku od podziemnych wyrobisk górniczych to miecz obosieczny, bowiem, jak pokazuje dotychczasowa wieloletnia praktyka, gminy zwracać musiały nadpłacony przez górnictwo podatek wraz z odsetkami, a to niejednokrotnie podkopać mogło ich całoroczny budżet. Niezależnie od wyroku Trybunału Konstytucyjnego jedynym dobrym rozwiązaniem jest nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, która dokładnie określiłaby, czy podziemne wyrobiska podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Zarówno górnictwo podziemne, jak i gminy górnicze czekają na tę nowelizacje z niecierpliwością.

Niejasne przepisy komplikują życie gminom i górnictwu

Wokół ustawy o podatkach i opłatach lokalnych trwają spory interpretacyjne. Dla górnictwa niejasna sytuacja prawna skutkuje niejednokrotnie koniecznością zapłaty na rzecz gmin ogromnych kwot podatku od podziemnych wyrobisk górniczych. Nieczytelne przepisy nie są jednak korzystne także dla gmin, które choć są często w stanie wyegzekwować podatek od górnictwa, po kolejnym wyroku sądowym muszą go zwrócić wraz z należnymi odsetkami.

Wykładnia się zmienia

Do roku 1996, wbrew opinii górnictwa, organy podatkowe traktowały wyrobiska podziemne jako budowle, domagając się wobec nich podatku od nieruchomości. Środowisko naukowe podzieliło się w tej sprawie na dwa obozy, różnorakie było także orzecznictwo sądów. W 2001 roku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że podziemne wyrobiska nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. W rok później podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy.

Problem został wyjaśniony na krótko, bowiem 1 stycznia 2003 roku obowiązywać zaczęła znowelizowana ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. W nowelizacji zmieniono między innymi definicję budowli, rozszerzając ją o urządzenia budowlane. Zapis ten wykorzystały gminy górnicze, które zaczęły wysuwać roszczenia wobec górnictwa o zapłatę podatku od wyrobisk górniczych, które uznały za budowle. Jedną z pierwszych spornych spraw było roszczenie gminy Jerzmanowa wobec KGHM Polska Miedź.

W lutym 2006 roku Naczelny Sąd Administracyjny, rozpatrując skargę kasacyjną, przyznał rację gminie, wyrokując, że na potrzeby prawa podatkowego można uznać wyrobisko górnicze za podlegające opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.

Interpretacyjne niejasności

– Jeśli jakikolwiek górnik spojrzy na stwierdzenie sądu, od razu widzi, że wydane zostało przez laików, którzy nie mają pojęcia o górnictwie i nie wiedzą, co to jest wyrobisko górnicze. Sąd stwierdził, że wyrobisko górnicze na potrzeby opodatkowania podatkiem od nieruchomości powinno być traktowane nie jako jednorodny obiekt, lecz jako budowla składająca się z poszczególnych obiektów funkcjonalnie ze sobą powiązanych, to jest szybów, szybików, sztolni, linii energetycznych służących wydobywaniu kopalin.

Tymczasem wiadomo, że szyby i sztolnie są wyrobiskami górniczymi, jak więc mogą być częścią składową wyrobisk górniczych – obrusza się Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, zaznaczając, że w jego opinii wyrok jest kontrowersyjny i skandaliczny.

Na niekonsekwencje legislacyjne znajdujące się w nowelizacji ustawy o opłatach i podatkach lokalnych zwracają uwagę także autorzy ekspertyz prawnych, między innymi prof. Bogumił Brzeziński i dr Wojciech Morawski z Katedry Prawa Finansów Publicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Z interpretacji wynika, że reguły odnoszące się do budowli podziemnych zawarte są w Prawie geologicznym i górniczym, które stwierdza, że „obiektami budowlanymi zakładu górniczego są obiekty budowlane w rozumieniu prawa budowlanego zlokalizowane w całości na powierzchni ziemi”. Skoro więc podziemne wyrobisko górnicze i ewentualnie wszystkie obiekty, które się w nim znajdują, nie byłyby obiektami budowlanymi, to tym bardziej nie byłyby budowlami i nie byłyby opodatkowane.

Z kolejną niejasnością mamy do czynienia podczas naliczania należnego podatku. Niektóre gminy, jak w przypadku Ornontowic, opodatkowują pustkę podziemną, inne, opierając się na późniejszym orzecznictwie, naliczają podatek od budowli trakcyjnych, a więc na przykład linii przesyłowych, torów, czy rurociągów odmetanowania.

Wysuwane roszczenia

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa jest w trakcie zbierania informacji dotyczących skali roszczeń gmin wobec górnictwa.

– Mogę oszacować, że w odniesieniu do górnictwa węgla kamiennego roszczenia, wraz z odsetkami, wynosić mogą 0,5 mld zł. Do tego jeszcze sporne kwoty podatku od górnictwa miedzi, rud cynku i ołowiu oraz soli, określam je na 0,8-1 mld zł – mówi Janusz Olszowski.

Prezes Olszowski dodaje, że o ile w przypadku KGHM Polska Miedź płacenie podatku od wyrobisk podziemnych może spowodować wzrost kosztów produkcji i pogorszenie konkurencyjności, w sytuacji górnictwa solnego spowoduje brak zysku, to dla górnictwa węgla kamiennego oznaczać może upadłość.

– Obserwujemy, że z roszczeniami występują najbogatsze gminy, które dodatkowo otrzymują ogromne pieniądze od działającego na ich terenie górnictwa w ramach opłaty eksploatacyjnej, z tytułu korzystania ze środowiska i podatku od nieruchomości – stwierdza Olszowski.

Nieco inaczej problem postrzega Adam Mańka, dyrektor biura rachunkowości Kompanii Węglowej:

– Żyjemy dobrze z gminami górniczymi i nie chcemy sprawiać wrażenia, że w sprawie podatku od wyrobisk toczy się jakaś wojna. Często dochodzi do sytuacji, że gmina wszczyna postępowanie dlatego, że ma taki obowiązek jako organ podatkowy i wynika to nie z jej złej woli, ale z niejasności przepisów.

Co do faktu, że ustawa o podatkach i opłatach lokalnych jest nieprecyzyjna i należy ją niezwłocznie znowelizować, zarówno środowiska prawnicze, jak i podmioty, których ustawa dotyczy, są zgodne. Problem polega jednak na tym, że nawet po jej nowelizacji na rozpatrzenie oczekiwać będą roszczenia odnoszące się do okresu przed nowelizacją.

W przypadku Kompanii Węglowej już podjęte zostały działania zmierzające do odzyskania niesłusznie jej zdaniem zapłaconego podatku za lata 2003-2007. Miasta Piekary Śląskie i Gliwice już zwróciły podatek za rok 2003. Obok tych działań toczą się też postępowania wobec gmin Bojszowy, Brzeszcze, Lędziny i Miedźna o zwrot podatku zapłaconego przez kopalnie w latach 90.

Niejednokrotnie kwoty, które gminy wraz z odsetkami zwrócić muszą górnictwu, przewyższają ich roczne budżety.

Miliony dla samorządów

Górnictwo węgla kamiennego zobowiązane jest odprowadzać wobec gmin górniczych szereg opłat, podatków i kar. Do zobowiązań tych należy opłata eksploatacyjna, część pieniędzy za gospodarcze korzystanie ze środowiska oraz podatek od nieruchomości. Najwyższe zobowiązania wobec gmin uiszcza Kompania Węglowa. W 2005 roku te obciążenia wyniosły 139,5 mln zł, rok później 120 mln zł, a w 2007 roku – 119,6 mln zł. Roczne zobowiązania Katowickiej Grupy Kapitałowej w minionych trzech latach wahały się od 43,3 do 50,5 mln zł, a Jastrzębskiej Spółki Węglowej od 38,4 do 39,6 mln zł.
Te trzy spółki węglowe, a także kopalnie samodzielne i Spółka Restrukturyzacji Kopalń, realizują swoje zobowiązania wobec gmin w 100 procentach. Jedynie Bytomska Spółka Restrukturyzacji Kopalń uiszczała w minionych dwóch latach należności na poziomie 86-90 procent. W skali całego górnictwa węgla kamiennego ubiegłoroczne wpłaty do budżetu gmin wyniosły 251,6 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W pracującej dla kopalń spółce przedłużono czas na przekazanie propozycji układowych

Sędzia-komisarz wydał zarządzenie dotyczące przedłużenia do 30 września br. terminu na złożenie propozycji układowych - wynika z środowego komunikatu PKP Cargo. Spółka ma też przygotować ich ostateczną wersję do końca sierpnia.

Polski przemysł znalazł się w punkcie krytycznym - organizacje przemysłowe apelują do ministra finansów

30 organizacji przemysłowych przekazało Ministrowi Finansów i Gospodarki Andrzejowi Domańskiemu wspólny apel o systemowe wsparcie działań na rzecz rozwoju nowoczesnej, konkurencyjnej i niskoemisyjnej gospodarki - poinformowała Krajowa Izba Gospodarcza (KIG).

Zatrudnienie w tym przemyśle spadło o niemal 4 proc. w I kwartale

O niemal 4 proc. spadło zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym i wyniosło 193,3 tys. etatów na koniec I kwartału 2026 r. - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Jednocześnie produkcja sprzedana sektora nieznacznie, bo o 0,5 proc., wzrosła do niemal 58 mld zł.

Nastroje przedsiębiorców gorsze niż dane z gospodarki

Nastroje przedsiębiorców są bardziej pesymistyczne, niż wskazywałyby na to dane gospodarcze publikowane przez GUS - oceniło Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury w czerwcu br. wzrósł o 0,9 punktu wobec wartości z ubiegłego miesiąca.