fot: ARC
Od 2012 roku linie lotnicze obsługujące loty na terenie EU są zmuszone do wykupienia na unijnym rynku handlu emisjami (ETS) około 15 proc. pozwoleń na emisję CO2...
fot: ARC
Krótkotrwała stabilizacja cen na rynku carbon przed spodziewaną decyzją o ograniczeniu puli darmowych uprawnień do emisji CO2 - tak jednym zdaniem można określić zaistniałą sytuację.
Prognoza średniej wartości uprawnień EUA w II półroczu 2013 r. nie zmieniła się w stosunku do czerwcowej prognozy i wynosi 4,24 euro.
Głównymi czynnikami wpływającymi na cenę są:
• odsunięcie w czasie decyzji PE w sprawie backloadingu - stabilność cen;
•opóźnienia w przydziale darmowych uprawnień oraz ryzyko korekty wcześniej zakładanych ilości - lekki wzrost cen.
Powrót do prac nad głośną propozycją przesunięcia 900 mln uprawnień do emisji CO 2 (EUA) z lat 2013-2015 na późniejszy termin trzeciego okresu rozliczeniowego systemu EU ETS spodziewany jest najwcześniej w październiku br. Do tego czasu jedynie nieoficjalne informacje dotyczące stanowisk poszczególnych państw mogą nieznacznie oddziaływać na wycenę jednostek.
Instalacje, dla których przewidziane były darmowe uprawnienia, wciąż nie posiadają ich na swoich rachunkach. Zwłoka jest efektem wydłużenia czasu prac nad ustaleniem wartości współczynnika korygującego, którego Komisja Europejska może użyć do zmniejszenia pierwotnie zakładanych ilości darmowych uprawnień - uważają dr Juliusz Preś, Marianna Janczak, Paweł Jankowski i Wojciech Hofman, autorzy raportu DM Consus. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Środowiska zostanie on przedstawiony przez KE w najbliższych tygodniach. Do tego czasu, wraz z narastającą niepewnością wśród zainteresowanych podmiotów, ceny uprawnień mogą nieznacznie wzrosnąć.
Mimo umożliwienia handlu jednostkami CER w kontraktach Daily Future (ICE) zainteresowanie tymi jednostkami jest znikome. Po pozostaniu na rynku jedynie "zielonych" jednostek ich wycena oscyluje w okolicy 0,5 euro. Taki lub nieco niższy poziom może utrzymać się do końca roku.