Czechy: polskie brygady biją rekordy
fot: ARC
Polscy górnicy od dawna mają w Czechach ustaloną renomę...
fot: ARC
Nienotowane dotąd rekordy pobili polscy górnicy w Czechach - poinformował portal nettg.pl dział komunikacji spółki OKD. Brygada pochodzącego z Sosnowca głównego przodowego Marka Ladenbergera pracująca w zakładzie Łazy wydobyła 104 600 ton węgla z miesięcznym postępem 122,3 metra!
"Ściana jest eksploatowana przy pomocy polskiego kombajnu ścianowy KGE 750 F. O sumienności i odpowiedzialności górników z brygady świadczy fakt, że czas przebiegu maszyn osiągnął 44,7 procent całkowitego czasu pracy" - czytamy w komunikacie OKD.
Jeszcze lepszymi wynikami może pochwalić się się brygada ścianowa głównego przodowego Stefana Gulaka z oddziału firmy zewnętrznej Alpex PBG w zakładzie ČSA kopalni Karwina. Prowadzi go sztygar oddziałowy Marian Olszewski.
Ekipa pracuje kombajnem Eickhoff SL 300. We wrześniu wydobywała średnio 3929 ton węgla na dobę przy średnim postępie 6,85 m, co dało miesięczne wydobycie w wielkości 109 042 tony.
-W historii kopalni "Karwina" takiego wyniku jeszcze nie zanotowano, to absolutny rekord - skomentował sukces polskiej załogi kierownik produkcji zakładu Libor Stebel.
Wyniki polskich brygad ścianowych w ostatnich dwu miesiącach są tym cenniejsze, że górnicy osiągnęli je w okresie, gdy kopalni nie wiodło się najlepiej. Po lipcowych tąpnięciach eksploatowano jedynie dwie ściany, które musiały "ciągnąć" całe wydobycie przedsiębiorstwa.
-Pojechali fantastycznie. Szkoda tylko, że ściana Gulaka już się kończy, a Ladenbergera czeka w październiku przechodzenie przez uskok. Wierzymy jednak, że jest to na tyle doświadczony kolektyw, że da sobie radę. Wyrobisko ścianowe, w którym pracują pozostaje jednym z kluczowych dla realizacji tegorocznego planu wydobycia - przyznał Stebel.
W ostatnich dniach uruchomiono w kopalni Karwina kolejne dwie ściany, w zakładach ČSA i Łazy.