Czechy: dwie msze św. za zmarłych górników

fot: Maciej Dorosiński

Ks. Roland Manowski odprawi w Stonawie dwukrotnie mszę św. za dusze zmarłych górników

fot: Maciej Dorosiński

- Jesteśmy wstrząśnięci tragedią w kopalni ČSM – powiedział portalowi netTG.pl. ks. Roland Manowski, z parafii rzymskokatolickiej pw. św. Marii Magdaleny w Stonawie.

- Przyjechałem do kopalni, ponieważ duża grupa polskich górników zatrudnionych w OKD to moi parafianie. Polacy osiedlają się w Czechach, zakładają rodziny, uczestniczą w życiu parafii. Rolą duchownego jest być z ludźmi, stąd tu moja obecność. Za kilka dni święta Bożego Narodzenia, ten fakt powoduje, że po stracie najbliższych trauma jest jeszcze większa większa – przyznał ks. Manowski.

Duchowny zapowiedział odprawienie mszy św. za spokój duszy zmarłych górników.

Pierwsza eucharystia odprawiona zostanie w Wigilię, o godz. 21. Druga msza św. - w pierwsze święto Bożego Narodzenia o godz. 10.15.

Ks. Roland Manowski przyznał, że parafia utrzymuje kontakty z kierownictwem stonawskiej kopalni i księża są gotowi udzielić pomocy duchowej każdemu, kto o nią poprosi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.