Zaakceptowany w ubiegłym roku inwestycyjny „Program Optymalizacji Produkcji 2010” zakłada, że do przedsiębiorstw wydobywczych trafi 10 najnowocześniejszych kompleksów ścianowych oraz 12 technologii chodnikowych. W ramach tego programu dla kopalń zostanie zakupiona również technika sterownicza do transportu i montażu ciężkich urządzeń technologicznych. Łączna wartość inwestycji sięgnie 8,5 miliarda koron, czyli ponad 1,2 miliarda złotych.
Poprawić warunki pracy i wydajność
– Chcemy kupić dla naszych kopalń te najnowocześniejsze technologie, jakie są w chwili obecnej dostępne na rynkach światowych. W ten sposób ulegną poprawie warunki i higiena pracy na dole, a jednocześnie wzrośnie wydajność pracy. Dodatkowo będziemy mogli eksploatować pokłady o niższej miąższości lub zalegające na większych głębokościach – sprecyzował prezes zarządu i dyrektor generalny OKD Klaus-Dieter Beck.
Program realizowany będzie w dwu etapach. Pierwszy, w ramach którego na dołowe stanowiska pracy sprowadzone zostaną kompleksy chodnikowe, rozpoczął się w lutym br. Pierwszą maszyną, która pracuje już w podziemiach, jest najnowocześniejszy kombajn chodnikowy MR 340 Ex-S szwedzkiej firmy Sandvik. Potężny 55-tonowy „czołg”, wartości 85 mln koron (ponad 12 mln złotych), zainstalowano w Kopalni „Darków”. Kompleks chodnikowy tworzą także urządzenia odstawy urobku, odpylanie, pompy, systemy odwadniające, systemy zasilania elektrycznego, jak też spełniające najwyższe standardy rozwiązania zwalczania metanu.
– W porównaniu z dotychczas używanymi przez nas kombajnami dysponuje większą mocą urabiania, a dzięki systemom elektronicznym łatwiej jest nim sterować i to także na odległość. Prawdę mówiąc, kiedy instalowaliśmy go na dole, miałem wrażenie, że uruchamiamy centrum obliczeniowe, a nie kombajn górniczy – zauważył menedżer projektu POP 2010 Richard Pavlík.
Joysticki i monitor
Z pracą nowego kompleksu chodnikowe zapoznali dziennikarzy w czwartek 13 bm. dyrektor OKD Klaus-Dieter Beck, dyrektor Kopalni „Darków” Boleslav Kowalczyk oraz menedżer Richard Pavlík. Maszyna pracuje na dole przy rozcince pokładu nr 40 223 mniej więcej od miesiąca i w tym czasie wydrążyła już 132 metry wyrobiska o profilu K16 (wysokość 370, szerokość 550 cm), osiągając dobowe postępy na poziomie 12 metrów. Dla porównania – przy zastosowaniu dotychczas używanej techniki drążono w czasie doby od 7 do 10 metrów chodnika.
– Dla górników jest to wielka zmiana. Zamiast z dźwigniami, pracują teraz z joystickiem i ekranem komputera. Ale powoli się przyzwyczajają i już teraz jest jasne, że będzie to dla nich ogromna pomoc. Jeszcze w tym roku powinniśmy otrzymać drugi taki kompleks i bardzo nas to cieszy – powiedział dyrektor Boleslav Kowalczyk.
W spotkaniu z dziennikarzami wziął udział również Andrzej Jagiełło, prezes zarządu Sandvik Mining and Construction spółka z o.o. w Tychach. Jak poinformował, kompleksy chodnikowe dla OKD kompletowane są właśnie w Polsce, a tyska firma zapewnia dla nich serwis non stop, przez 24 godziny na dobę.
– Z OKD współpracujemy już od 40 lat i cieszy nas zaufanie, jakim nas obdarza – powiedział Andrzej Jagiełło.
– Obecnie dostarczamy dla OKD cztery kompleksy chodnikowe, a w planach są kolejne cztery. Jest to dla nas oczywiście duży biznes, ale także ogromne wyzwanie. Dostarczane przez nas systemy to pełne wyposażenie przodka. Taki jest dzisiaj trend na całym świecie. Klienci chcą całych systemów wydobywczych, rozwiązujących ich problemy, a nie poszczególnych produktów.
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.