Czasami recesja też się przyda

Wystarczyło kilka tygodni, by zejść z chmur na ziemię. Kryzys w sektorze bankowym rzucił cień na całą gospodarkę, nie wyłączając surowców. A jeszcze kilka tygodni temu żyliśmy w przeświadczeniu, że branża surowcowa ma przed sobą długie lata prosperity. Bo gospodarka się rozwija i potrzebuje metali i paliw, bo podaż nie nadąża za popytem, bo w ogóle zasoby kopalin powoli się wyczerpują. I nagle okazało się, że wszystkie te argumenty nie mają potwierdzenia w rynku.

Sam przyznam, że jestem w małym szoku. Jeszcze kilka tygodni temu podczas udziału w konferencji Koksownictwo 2008 słyszałem wyraźnie utyskiwania koksowników pod adresem górników z Jastrzębia, iż fedrują za mało węgla. Koksownia Zdzieszowice należąca do koncernu ArcelorMittal musiała zakontraktować kilka milionów ton węgla za oceanem, bo podaż na rynku krajowym była ograniczona. Teraz słyszę, że w Zdzieszowicach martwią się, co zrobić z nadwyżką węgla. Za chwilę okaże się, że podobne problemy mogą być z węglem energetycznym, bo jeśli w wyniku recesji siądzie gospodarka, to okaże się, że i energii elektrycznej produkujemy za dużo. Symptomy potencjalnego kryzysu napływają z portów ARA, gdzie cena węgla energetycznego spadła w kilka miesięcy z 200 do 100 dolarów i z tygodnia na tydzień nadal maleje. Jeszcze większe spadki widać na rynku miedzi. W ubiegłym roku cena tego surowca sięgała 9 tys. dolarów za tonę, KGHM osiągał rekordowe zyski. Dziś cena miedzi spadła poniżej 4 tys. dolarów i wcale nie wiadomo, czy to już cenowe dno. Ciekaw jestem, czy szefostwu KGHM nie przyświeca dziś myśl, by wygasić produkcję w najmniej rentownej z kopalń ZG Lubin?

Składając listopadowy numer SKIPa do druku miałem niemałą zagwozdkę, czy aby niektóre materiały, które przed kilkoma tygodniami zamówiłem u swoich dziennikarzy, zachowają po wydrukowaniu aktualność. Bo nie jestem pewny, czy za chwilę nie okaże się, że eksport polskiego węgla wcale nie jest opłacalny. Jeszcze na razie jest, o czym pisze w artykule „(Nie)oczekiwana zamiana miejsc” Anna Zych. Pocieszam się faktem, że jeszcze przed kilkoma tygodniami czytałem komentarze wielu ekspertów, iż polskie górnictwo nie wykorzystuje koniunktury światowej. Gdyby nie nadchodząca zima, mogłoby okazać się, że już teraz mamy nadwyżkę podaży nad popytem.

Edmund S. Phelps, amerykański ekonomista, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w jednym z wywiadów powiedział: - Jeśli chcemy się szybko rozwijać, musimy się zgodzić na to, że będziemy mieć boomy i załamania. Warto podkreślić przy tym, iż Phelps nie zalicza się do radykałów rynkowych ze szkoły chicagowskiej, jest jednym z niewielu znanych ekonomistów, który kategorycznie sprzeciwia się deregulacji rynku. Zatem – choć może to małe pocieszenie – ale także w recesji można doszukiwać się dobrych stron.

Czas kryzysu musi uświadomić nam wszystkim, że nie wszystko w górnictwie polskim funkcjonuje należycie i trzeba zrobić jeszcze wiele, choćby po to, by zoptymalizować koszty. Może okaże się wtedy, iż kopalniom wcale nie brakuje rąk do pracy, a wystarczy jej lepsza organizacja? Może też się okazać, że nie wszyscy reprezentanci tzw. „strony społecznej” we właściwy sposób reprezentują załogi, bo ich działalność jest bardziej szkodliwa niż pomocna dla bytu zakładów. Może wreszcie okazać się, że w czasach kryzysu na nic zdają się powiązania towarzyskie, bo wtedy tak naprawdę liczą się tylko i wyłącznie kompetencje.

Jacek Srokowski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny rekord popytu na węgiel w 2026 roku. Ceny w górę przez kryzys gazowy

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podniosła prognozy dla światowego rynku węgla na 2026 r. W najnowszym raporcie Coal Mid-Year Update 2026 agencja oczekuje, że globalny popyt wzrośnie o 1,2 proc. do rekordowych 8,94 mld ton.

Wystartowało głosowanie w katowickim Budżecie Obywatelskim

213 projektów czeka na głosy mieszkańców Katowic. Do 23 września można zdecydować, które ze zgłoszonych projektów zostaną zrealizowane w ramach XIII edycji katowickiego Budżetu Obywatelskiego. Głosowanie odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną, ale w dzielnicach pojawią się punkty, w których mieszkańcy mogą skorzystać z pomocy pracowników urzędu.

Grupa Tauron w pierwszym półroczu miała 1,57 mld zł zysku netto

Grupa kapitałowa Tauron w pierwszej połowie 2026 r. miała ok. 1,57 mld zł zysku netto; rok wcześniej było to 2,06 mld zł - wynika z opublikowanego w środę raportu giełdowego firmy. Przychody grupy w pierwszym półroczu br. wzrosły rdr z 16,64 mld zł do 17,2 mld zł.

Maszyniści zwolnią na przejazdach do 20 km/h. Będą opóźnienia pociągów

W związku ze środową katastrofą kolejową, w piątek maszyniści w całej Polsce zwolnią na przejazdach kolejowo-drogowych do bezpiecznej prędkości 20 km/h - zapowiedział w czwartek prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych (ZZM) Leszek Miętek. Możliwe będą duże opóźnienia na kolei - dodał.