Czas pracy w górnictwie: Należy zmienić przepisy
fot: Kajetan Berezowski
Kopalni nie zamkniemy na sobotę i niedzielę, ale do problemu powinno się podejść realnie - uważa Zbigniew Ryfka
fot: Kajetan Berezowski
Zdaniem Zdzisława Glimosa z Kompanii Węglowej mimo wielu niejasności podejmowanie pracy w kopalniach w soboty i niedziel nie jest przestępstwem ani wykroczeniem. Problem w tym, jak ją zorganizować, aby wszystko było w zgodzie z literą prawa.
Wielu pracowników kopalń chce pracować nadgodzinach. Często podejmują dodatkowe zatrudnienie w spółkach zewnętrznych świadczących usługi dla tych samych zakładów, w których pracują na etacie. Spierano się więc, czy jest to łamanie prawa czy nie. Niewypoczęty pracownik nie powinien podejmować pracy. To zagraża bezpieczeństwu. Poza tym praca w soboty i niedziele wiąże się z dodatkowymi dniami wolnymi od pracy. Wydaje się jednak, że przy dużym wysiłku kierownictwa i osiągnięciu porozumienia ze związkami zawodowymi praca w kopalniach przez siedem dni w tygodniu jest możliwa.
Nie znalazłem w prawie żadnych przepisów, które by tego zabraniały – argumentował Paweł Markowski, dyrektor kopalni „Polkowice-Sieroszowice” KGHM Polska Miedź.
Przedstawiciel KGHM podkreślił w swym wystąpieniu, że światowe doświadczenia wskazują na system dwuzmianowy, jako najbardziej efektywny. Nie tylko zresztą w górnictwie.
W jego opinii problem pracy w dni wolne mógłby zostać częściowo rozwiązany przez dyrektywę opt-aut umożliwiającą wydłużenie pracownikowi jego czasu pracy, jeśli wyrazi on na to zgodę. Jednak z końcem ubiegłego roku posłowie Parlamentu Europejskiego nie przyjęli dyrektywy.
Głos w dyskusji zabrał także Zbigniew Ryfka, zastępca okręgowego inspektora pracy w Katowicach.
- Kopalni nie zamkniemy na sobotę i niedzielę i chociaż mamy w kraju pięciodniowy tydzień pracy do problemu powinno się podejść realnie. Trzeba pracę dobrze zorganizować w oparciu nie tylko o Kodeks pracy, ale też o zakładowe układy zbiorowe. Nie ma przepisu zabraniającego górnikowi pracować w kopalni i jednocześnie w spółce zewnętrznej. Może to jednak przynieść nieobliczalne konsekwencje w postaci wypadków. Dlatego chcemy apelować do dyrektorów kopalń i prezesów spółek, aby nie otwierali bram dla tego typu praktyk – podkreślił Ryfka.