Czarna skrzynka przetrwała wstrząs z 18 kwietnia

1438415847 07 skrzynkiarcwug k2

fot: ARC/WUG

Ta czarna skrzynka, po najsilniejszym tąpnięciu w polskim górnictwie węgla kamiennego, do którego doszło w kopalni Wujek ruch Śląsk, jeszcze przez trzy dni po katastrofie monitorowała skład atmosfery kopalnianej

fot: ARC/WUG

Czarna skrzynka przetrwała jedno z najmocniejsze tąpnięć w powojennej historii polskiego górnictwa, do którego doszło 18 kwietnia br. w kopalni Wujek ruch Śląsk. Mechanizm autonomicznego zespołu rejestracyjno-pomiarowego działał jeszcze trzy dni po zawaleniu się chodnika!

Czarna skrzynka została odnaleziona w całości. Ze względu na autonomiczne zasilanie, niezależne od kopalnianego, jej producent dał gwarancję jedynie na 12 godzin samodzielnego działania. Mimo, że wstrząs miał siłę 4,2 stopnia w skali Richtera, a zniszczenia w podziemnym wyrobisku były ogromne, skrzynka funkcjonowała znacznie dłużej. Awarii uległ jedynie czujnik przepływu powietrza. Pozostałe pomiary odczytano bez problemu.

- Dzięki nim wiemy, jaki był skład atmosfery kopalnianej w rejonie, w którym przebywali zaginieni górnicy. Przebywali blisko skrzynki. Najprawdopodobniej eksperci będą w stanie określić godzinę ich zgonu. Już po ośmiu godzinach czujniki wskazały 50 procentowe stężenie metanu. Ten poziom szybko rósł, aż do 100 proc. - wyjaśnia Mirosław Krzystolik, zastępca dyrektora Departamentu Energomechanicznego w Wyższym Urzędzie Górniczym.
Przypomnijmy, że kojarzone z lotnictwem czarne skrzynki pojawiły się w naszych kopalniach ponad rok temu. W zamysłach konstruktorów miały zwiększyć poziom bezpieczeństwa pracy i demaskować tych, którzy igrają z ludzkim życiem i zdrowiem. Służą bowiem do ciągłego monitorowania stężeń takich gazów, jak: metan, siarkowodór, tlenek węgla, dwutlenek węgla, tlen, a także prędkości przepływu powietrza, temperatury i wilgotności. Pięć tego typu urządzeń zainstalowano w najbardziej newralgicznych rejonach kopalń: Sośnica-Makoszowy ruch Sośnica, Wujek ruch Śląsk, Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, a także w należącym do KGHM Polska Miedź w ZG Polkowice-Sieroszowice. Po roku funkcjonowania przyszedł czas na podsumowanie doświadczeń związanych z ich zastosowaniem. Zdaniem nadzoru górniczego dobrze spełniają swoje zadanie.

- Nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników. Urządzenie doskonale zdało egzamin. Uważam, że jest przydatne w monitorowaniu atmosfery kopalnianej - potwierdza Mirosław Krzystolik.

Odczyty dokonane przez autonomiczne zespoły rejestracyjno-pomiarowe porównano m.in. z tymi, których w tym samym czasie dokonały czujniki gazometrii kopalnianej. Były zbieżne, wskazywały takie same tendencje w atmosferze kopalnianej. Ujawniono zaledwie kilka drobnych mankamentów. W urządzeniach, które pracowały w Zofiówce i Sośnicy, należało wymienić komory pomiarowe. W jednym zabrudzeniu uległ czujnik pomiarowy.Czarna skrzynka z powodzeniem pracuje również w KGHM Polska Miedź. Została umieszczona w prądzie wylotowym powietrza w przekopie głównym. Nie zanotowano żadnych awarii w jej funkcjonowaniu.

- Po dokonaniu odczytów i przeprowadzeniu niezbędnej kalibracji urządzenia powracają do kopalń. W kopali Murcki-Staszic ruch Staszic oraz w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie nastąpiła zmiana ich lokalizacji. Zgodnie z założeniami będą przenoszone w różne miejsca, ponieważ rejony szczególnie niebezpieczne zmieniają się wraz z eksploatacją górniczą - wyjaśnia zastępca dyrektora Departamentu Energomechanicznego WUG.

Eksperci, wymieniając zalety czarnych skrzynek, wskazują m.in. na niski koszt ich eksploatacji, konserwacji i napraw, a także możliwość podłączenia kolejnych czujników, jeśli zajdzie taka potrzeba. W sumie może ich pracować jednocześnie aż dwadzieścia. Przy czym całe urządzenie jest bardzo podatne na wstrząsy, co praktycznie eliminuje ryzyko "kreowania pomiarów", czyli możliwość jego celowego przemieszczenia przez nieupoważnione osoby.
W przyszłości AZRP mógłby zostać dodatkowo wyposażony w system transmisji danych. Obecnie odczyt zarejestrowanych pomiarów prowadzony jest z kart pamięci, które każdorazowo wymontowują pracownicy nadzoru górniczego. Nie będzie z tym zresztą większego problemu, ponieważ czarne skrzynki mogą być doposażone w odpowiedni, opracowany już moduł.

Przypomnijmy, że czarne skrzynki to w całości polska myśl techniczna, i to 
z najwyższej światowej półki. Opracowali je naukowcy z ITI Emag w Katowicach przy współpracy firmy Sevitel. Wyższy Urząd Górniczy zakupił je ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marian Zmarzły: Przeprowadzić tę ziemię przez proces transformacji od węgla aż po atom

W Bełchatowie odbyła się kolejna konferencja poświęcona przyszłości energetycznej regionu i kierunkom jego sprawiedliwej transformacji. Prezes zarządu PGE GiEK Jacek Kaczorowski wskazał bełchatowski kompleks jako naturalnego, stabilnego partnera dla rozwoju nowoczesnych niskoemisyjnych technologii energetycznych, w tym energetyki jądrowej. 

Co dalej z elektrownią Renarda? Kiedy pokopalniany budynek odzyska blask?

Podczas IV Forum Rewitalizacji Arche, jej uczestnicy odwiedzili cztery wyjątkowe obiekty na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim - Elektrociepłownię w Zabrzu, EC Szombierki w Bytomiu, Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich oraz dawną elektrownię Renarda w Sosnowcu. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, po wizycie napisał na facebookowym profilu, że dawna elektrownia Renarda ma szansę na odzyskanie blasku.

Dążą do neutralności klimatycznej, mimo planu zwiększenia wydobycia ropy

Zjednoczone Emiraty Arabskie podobnie jak Unia Europejska dążą do neutralności klimatycznej, ale traktują ten cel w sposób pragmatyczny - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Większe wydobycie ropy naftowej również ma służyć finansowaniu transformacji energetycznej.

Gliwicka Brzezinka zyska nowy węzeł przesiadkowy

W miejscu pętli autobusowej w gliwickiej Brzezince powstanie nowoczesny węzeł przesiadkowy, który uporządkuje ruch i podniesie standard podróżowania.