Coraz bliżej polsko-litewskiego mostu energetycznego
Jutro po południu w Belwederze ma zostać podpisana umowa w sprawie mostu elektroenergetycznego łączącego Polskę i Litwę. Dokument ma dotyczyć utworzenia transgranicznej spółki, która zajmie się budową połączenia – pisze „Parkiet”.
Z informacji „PB” wynika, że jej udziałowcami będą operatorzy sieci przesyłowych Polski i Litwy. Te spółki to PSE-Operator i Lietuvos Energija. Niewykluczony jest również udział w przedsięwzięciu Polskiej Grupy Energetycznej, ale nie będzie ona jednym z głównych inwestorów.
„Parkiet” ustalił, że w piątek trwały prace redakcyjne nad treścią umowy. Konsultacje odbywały się przy uczestnictwie wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Dzisiaj przed południem odbędą się również rozmowy w sprawie dokładnego przebiegu linii Polska - Litwa.
Firma, która zostanie powołana, przedstawi inwestorom i rządom Polski i Litwy modele, według których można zbudować połączenie Ełk-Alytus o mocy 1000 MW. Chodzi o to, że most mógłby mieć charakter czysto \"operatorski\" (wtedy jego moce byłyby udostępniane wyłącznie w trybie aukcyjnym, jak określa to zasada równego dostępu do sieci, tzw. Third Party Access).
Możliwe jest jednak skonstruowanie umowy w taki sposób, aby część mocy połączenia była udostępniana poprzez aukcje, a część była np. własnością PGE. Wtedy trzeba jednak wystąpić do regulatorów i Komisji Europejskiej o zwolnienie części mocy z zasady TPA.
Wygląda na to, że umowa spółki koordynującej budowę mostu w ogóle nie będzie zawierała oczekiwań strony polskiej w sprawie wymaganych mocy z elektrowni atomowej.