Według autorów opracowania \"Efekty zaokrągleń cen w Polsce po wprowadzeniu euro do obiegu gotówkowego\", w rozkładzie cen detalicznych towarów i usług konsumpcyjnych, dominują ceny jednostkowe o niskiej wartości nominalnej.
- 50 proc. wydatków konsumpcyjnych przeciętnego gospodarstwa domowego jest ponoszonych na dobra i usługi, których cena «jednostkowa» nie przewyższa 7,6 zł – napisano w opracowniu.
Z symulacji wynika, że największy wzrost nastąpi właśnie w grupie cen \"niskich\". Znajdują się w niej zazwyczaj towary najczęściej nabywane.
- W 3 z 4 kategorii dóbr najczęściej nabywanych wzrost cen, w wyniku zaokrągleń, znacząco przewyższa przeciętny wzrost cen w całym koszyku CPI (ang. Consumer Price Index. Indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, najczęściej stosowana miara inflacji - PAP). Występuje także możliwość silniejszego wpływu efektu zaokrągleń na percepcje inflacji niż na faktyczny wzrost cen - wynika z opracowania.
Grupy, w których następuje największy wzrost cen to: łączność, żywność oraz restauracje i hotele.
W zależności od przyjętego w symulacji scenariusza dokonanych zaokrągleń, wzrost cen (mediana) waha się od 0,04 proc. do 2,56 proc. W skrajnych wariantach następuje spadek cen o 0,18 proc., zaś wzrost o 3,29 proc.
Autorzy opracowania wskazują, że efekt cenowy zaokrągleń w znacznym stopniu zależeć będzie od przyjętego kursu konwersji złotego do euro. Szczególną rolę zaś - według nich - powinna pełnić komunikacja ze społeczeństwem oraz działania administracyjne przeciwdziałające nieuzasadnionemu wzrostowi cen.
Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy
Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.