Co ludzie myślą o zarobkach górników i przyszłości kopalń? Sprawdziliśmy

fot: Maciej Dorosiński

Wśród mieszkańców Katowic zdania na temat przyszłości górnictwa były podzielone

fot: Maciej Dorosiński

Tematy związane z górnictwem, w ostatnim czasie, budzą wiele emocji i kontrowersji. Gorąco dyskutuje się o przyszłości branży i zarobkach górników. O zdanie postanowiliśmy zapytać mieszkańców Katowic. Co nam powiedzieli?

Kwestią, która często pojawia się ostatnio w mediach, jest rentowność górnictwa. Nie brakuje głosów krytyków, którzy wskazują na to, że branża przynosi straty. Z drugiej strony wiele osób podkreśla, że energia elektryczna z węgla jest w Polsce konieczna do momentu uruchomienia pierwszej elektrowni atomowej. A jak widzą to mieszkańcy Katowic? 

- Z tego, co wiem, mamy bardzo duży zasób węgla i takie wyłączenie go z dnia na dzień nie mogłoby się skończyć dobrze. Natomiast na dłuższą metę będzie to potrzebne. Mieszkając tutaj, na Śląsku, wiemy jak to wygląda - czasem chodzą szyby w oknie, są tąpnięcia i tak dalej, jest to ciężki temat. Ciężko jest od tego odejść, ale pewnie kiedyś trzeba będzie – powiedziała nam jedna z mieszkanek.

Inna z zapytanych przez nas katowiczanek, emerytowana nauczycielka, nie miała wątpliwości: Górnictwo nadal jest nam bardzo potrzebne. Dziwi mnie, że kopalnie są zamykane, a potem, nie daj Boże, przyjdzie inwestor z zagranicy i sięgnie po złoża. Górnicy powinni być wynagradzani uczciwie, tak samo jak nauczyciele, bo dzisiaj nauczyciel to jest nikim, powiedzmy wprost! Poza tym górnictwo to jest podstawa naszej ziemi śląskiej. Nikt mi nie powie, że nie ma węgla, bo węgiel jest.

Napotkany przez nas mężczyzna w średnim wieku mówił bez ogródek: Górnictwo samo w sobie jest potrzebne, jednak górnicy są bardzo wydumani i roszczeniowi, mają ogromne ego

Inny z mieszkańców zasłaniał się brakiem wiedzy na temat górnictwa. Później jednak dodał: Jeśli branża byłaby rentowna, jak najbardziej miałaby rację bytu. Wszędzie jednak słyszę, że to polskie górnictwo jest nierentowne. Ciekawe jak to jest, że nam się nie opłaca fedrować, a innym krajom już tak?

Wszyscy mają atom, my nie mamy. Dlaczego?

Katowiczan i katowiczanki zapytaliśmy też o to, na jakie źródła energii powinna stawiać Polska: na węgiel, OZE, a może atom? Zapytani na ten temat mieszkańcy, mieli skrajnie różne opinie.

Dwie starsze kobiety przyznały, że Polska powinna zdecydowanie stawiać na węgiel, głównie ze względu na głębokie przywiązanie emocjonalne do tego surowca i fakt, że przez laty stanowił on ważną gałąź gospodarki.

Z kolei młoda dziewczyna miała na to zupełnie inne spojrzenie: Zdecydowanie postawmy na odnawialne źródła energii, np. wiatraki. Jak jeżdżę po Polsce, to mam wrażenie, że jest ich niewiele w porównaniu do krajów Europy Zachodniej.

Inny z zapytanych przez nas katowiczan wskazuje na elektrownie jądrowe. - Wszyscy mają atom, my nie mamy. Dlaczego? – zastanawiał się

Kolejny z mieszkańców uważa, że w polskim miksie energetycznym wszystkiego powinno być "po trochu". – Moim zdaniem nie jest tak, że jedna rzecz wyklucza inne. Wszystko ma swoje wady i zalety. Postawmy na system, w którym korzystamy z różnych źródeł energii, bo np. OZE gorzej funkcjonują jesienią i zimą.

Zarobki górników. To chyba pani minister dostaje 13 tys., a nie górnicy

Kwestią, która budzi ostatnio duże kontrowersje (m.in. po wypowiedzi minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która przyznała, że górnicy zarabiają za dużo) są też wynagrodzenia w branży. 

- Ostatnio widziałam mema, na którym jakiś górnik żalił się, że on zarabia 4 tysiące miesięczne, a średnią dla branży wyliczyli na 13 tys. i co to w ogóle ma znaczyć. Górnictwo to trochę taka budżetówka, więc może gołej pensji ma rzeczywiście te 4 tysiące. Natomiast faktycznie, jak się doliczy te wszystkie premie, trzynastki, wczasy pod gruszą i dodatkowe świadczenia, no to taka średnia powyżej 10 tys. spokojnie może wyjść. Nie twierdzę, że każdy górnik wyciąga od razu tyle, to ma raczej jakiś kierownik zmiany z tymi wszystkimi dodatkami, a nie zwykły tam hajer. Natomiast i tak na pewno wychodzi to więcej niż 4 tys. - powiedziała nam jedna z mieszkanek.

Inna z kobiet podważała wiarygodność słów minister Pełczyńskiej Nałęcz. – To chyba ona zarabia 13 tys., a nie górnicy. Oni powinni być znacznie lepiej wynagradzani. Codziennie zjeżdżają na dół i nie wiedzą, czy wrócą. To bardzo trudna praca i żadne pieniądze nie byłyby za duże – przyznała.

I dodała: Wydaje mi się natomiast, że jest przerost administracji w kopalniach, to też generuje duże koszty finansowe.

Inny mieszkaniec Katowic stwierdził: Mają za dużo benefitów, to na pewno. A czy tak konkretnie zarabiają za dużo? Wie pan, ciężko powiedzieć. Bo z jednej strony są górnicy, którzy pracują w ciężkich warunkach i dużo ryzykują, a z drugiej strony są tacy, którzy nigdy nie zjeżdżają na dół. Nie powinno się ich traktować tak samo.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.