Co drugi Polak planuje w tym roku letni wyjazd

fot: Monika Krężel

Większość wyjeżdżających planuje spędzić letni urlop w Polsce

fot: Monika Krężel

W tym roku letni wyjazd wypoczynkowy planuje 51 proc. badanych Polaków - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster. Niemal 70 proc. będzie odpoczywać w kraju; planujący wyjazd za granicę najczęściej wybierają się do Chorwacji, Grecji oraz Włoch.

Zgodnie z wynikami badania większość dorosłych Polaków w ciągu ostatnich trzech lat wyjechała przynajmniej na kilka dni w celach wypoczynkowych - podało tak 82 proc. ankietowanych.

Autorzy raportu wskazali, że w ciągu ostatnich trzech lat na letni wypoczynek wyjechała połowa dorosłych Polaków (57 proc.). Na zimowy wyjazd wybrało się 13 proc. respondentów, 22 proc. wyjechało na majówkę, 34 proc. - na zwykły weekend, a 18 proc. na przedłużony weekend inny niż majowy.

Co piąty badany stwierdził, że od trzech lat nigdzie nie wyjeżdżał. Najrzadziej było tak w najmłodszej badanej grupie - w wieku 18-29 lat, gdzie nigdzie nie udało się wyjechać co dziesiątej osobie. Najczęstszym powodem pozostania dorosłych Polaków w domu w ciągu ostatnich trzech lat było pogorszenie się sytuacji finansowej (40 proc.), podobnie deklarowano też w zeszłym roku (44 proc.).

W informacji zwrócono uwagę, że w bieżącym roku istotnie wzrósł odsetek osób, które zadeklarowały brak ochoty na wyjazd - 34 proc. vs 21 proc. w 2024 r. Co dziesiąta osoba wskazała, że nie mogła wyjechać z powodów zdrowotnych (12 proc.), osobistych (10 proc.), jak również przez brak towarzystwa, z którym można by wyjechać (10 proc.). Natomiast 5 proc. badanych nie mogło wziąć urlopu na wyjazd.

W tym roku letni wyjazd wypoczynkowy, podobnie jak w ubiegłym, planuje co drugi badany. Średnio wyjazdy te, zgodnie z wynikami badania, mają trwać około 12 dni, czyli średnio o 1 dzień dłużej niż w 2024 r. Ponad jedna trzecia zakładających, że wyjadą na wakacje (37 proc.) planuje odpoczywać od 8 do 14 dni, a blisko co czwarty (26 proc.) - od 1 do 7 dni.

Autorzy publikacji zwrócili uwagę, że dłuższe wyjazdy są rzadkością. Blisko co dziesiąty planujący wyjazd (9 proc.) zamierza odpoczywać 15-21 dni, a 6 proc. zakłada wyjazd trwający 22-30 dni. Co piąty badany Polak przekazał, że nie wie jeszcze, na jak długo wyjedzie (22 proc.).

Badanie wykazało, że podobnie jak w minionym roku, w 2025 Polacy najczęściej planują odpocząć nad morzem (61 proc. vs 58 proc. w 2024). Z kolei co piąta osoba zamierza wyjechać w góry (22 proc.), i nad jeziora (21 proc.). Do miasta planuje pojechać 14 proc - mniej niż w roku ubiegłym (20 proc.).

Większość wyjeżdżających planuje spędzić letni urlop w Polsce - 69 proc. (72 proc. rok temu). Ponad jedna trzecia planuje wyjazd za granicę w Europie (35 proc. vs 37 proc. rok temu). Poza Europą planuje w tym roku wypocząć 8 proc. (w 2024 r. 7 proc.). Wśród Polaków planujących wakacje za granicą, ale na terenie Europy, najczęściej wybierana jest Chorwacja (20 proc.), Grecja (18 proc.) oraz Włochy (15 proc.).

“Najczęstszą motywacją do spędzenia urlopu poza krajem jest dla Polaków chęć zwiedzenia nowych miejsc (63 proc.), poznanie innych kultur (45 proc.) oraz gwarancja ładnej pogody (37 proc.). Blisko co trzeci uważa, że wypoczynek za granicą jest tańszy niż w Polsce (29 proc.). Co piąty uważa, że za granicą jest więcej atrakcji turystycznych (22 proc.), a 12 proc. wskazuje lepszą infrastrukturę turystyczną“ - wyjaśnili autorzy publikacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.