fot: xinhuanet.om
Ratownicy przed zalaną kopalnią Xinqiao w okręgu Qinglong nazajutrz po katastrofie 17 czerwca
fot: xinhuanet.om
Podszywający się pod krewnych ofiar mordercy po sfingowaniu wypadku w kopalni szantażują dyrekcję żądając wypłaty nieoficjalnego odszkodowania. W tym roku w Chinach odnotowano 20 takich wypadków - napisał wprost.pl
Proceder był starannie przygotowany - przestępcy przewozili upośledzonych umysłowo do innych prowincji, gdzie zatrudniali ich w kopalniach węgla. Następnie mordowali ich w taki sposób, by zdarzenie wyglądało jak wypadek przy pracy.
Właściciele kopalń, w obawie przed sankcjami za brak odpowiednich zabezpieczeń, wypłacali udającym krewnych ofiar przestępcom wysokie odszkodowania. Przestępcom pomogło to, że wiele chińskich kopalń działa nielegalnie, co skłaniają ich właścicieli do tuszowania wypadków za pomocą łapówek i wypłacanych \"po cichu\" odszkodowań.