Ceny surowców energetycznych podbijają inflację w Polsce i Europie
Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała duży wzrost cen surowców energetycznych, co przekłada się na coraz wyższą inflację w strefie euro i w Polsce. Oddala to perspektywę obniżek stóp procentowych - wskazano z publikacji Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
fot: ARC
Do ilu dolarów wzrośnie cena ropy?
fot: ARC
Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała duży wzrost cen surowców energetycznych, co przekłada się na coraz wyższą inflację w strefie euro i w Polsce. Oddala to perspektywę obniżek stóp procentowych - wskazano z publikacji Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
"Wojna na Bliskim Wschodzie uruchomiła nowy szok surowcowy, który zatrzymał trwającą od ponad roku dezinflację w Europie" - napisali ekonomiści PIE w "Tygodniku gospodarczym".
Przywołali dane Eurostatu, według których inflacja w strefie euro wzrosła w kwietniu do 3,0 proc. rdr w porównaniu z 2,6 proc. w marcu, 1,9 proc. w lutym i 1,7 proc. w styczniu. Z danych wynika, że za wzrost inflacji odpowiada głównie energia. Największe wzrosty cen odnotowano w marcu i kwietniu.
"Bezpośrednim źródłem nowego szoku jest wojna na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w Cieśninie Ormuz, przez którą odbywa się ok. 35 proc. globalnego morskiego handlu ropą. Według Banku Światowego ataki na infrastrukturę energetyczną i utrudnienia w żegludze wywołały największy wstrząs podażowy na rynku ropy w historii pomiarów - początkowy ubytek dostaw sięgnął ok. 10 mln baryłek dziennie" - wskazali analitycy.
Ceny energii i surowców energetycznych pozostaną głównym czynnikiem ryzyka, jeśli chodzi o inflację w całym 2026 r.
"Bank Światowy w kwietniowych prognozach przewiduje wzrost cen energii o 24 proc., a ogólnego indeksu cen surowców o 16 proc. Silnie zdrożeją też nawozy - ich indeks ma wzrosnąć o 31 proc., a ceny mocznika o 60 proc. Dla Europy oznacza to dwa kanały transmisji: bezpośrednio wyższe rachunki za energię i koszty transportu oraz pośrednio - ryzyko ponownego wzrostu cen żywności w kolejnych kwartałach przez droższe nawozy i pasze" - dodano w analizie.
Ekonomiści PIE zwrócili też uwagę, że ceny ropy mogą pozostać podwyższone nawet po tym, jak ustaną najostrzejsze zakłócenia. Scenariusz bazowy Banku Światowego zakłada, że największe zaburzenia wygasną w maju, a ruch przez Cieśninę Ormuz wróci do poziomu sprzed wojny dopiero pod koniec 2026 r. Mimo to prognoza ceny ropy Brent to 86 dol. za baryłkę w 2026 r., wobec 69 dol. w 2025 r. W scenariuszu eskalacji - z dłuższymi zaburzeniami podaży i większymi szkodami w infrastrukturze naftowej - Brent może średnio kosztować nawet 115 dol. za baryłkę - zauważono.
Autorzy publikacji prognozują, że szok energetyczny podwyższy inflację również w Polsce. Według szybkiego szacunku GUS, inflacja CPI wzrosła r/r w kwietniu do 3,2 proc. z 3,0 proc. w marcu, mimo działania programu maksymalnych cen paliw. Ceny paliw były o 8,4 proc. wyższe niż rok wcześniej, a nośników energii - o 4,7 proc. Inflacja bazowa przyspieszyła wstępnie do ok. 2,9 proc. z 2,7 proc. w marcu i są to pierwsze oznaki rozlewania się szoku poza ceny energii.
Wzrost inflacji przekłada się na przewidywania analityków dotyczące utrzymania stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego bez zmian. Natomiast stopy procentowe w strefie euro mogą zostać podwyższone w czerwcu i lipcu.