Bytom: tu nie zapominają o żołnierzach wyklętych

fot: ARC

4 marca (o 17.00) w Biurze Promocji Bytomia (Rynek 7) zaprezentowany zostanie album Adama Borowskiego "Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku"

fot: ARC

Miejskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczną się o 15.00 mszą św. w intencji Żołnierzy Wyklętych w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. ks. Koziołka 3. Po nabożeństwie o 16.00 na Rynku przedstawiciele władz miasta, wojska oraz mieszkańcy wezmą udział w oficjalnej ceremonii.

Przypomnijmy, że ustawa z 3 lutego 2011 r. Sejm uznał, że 1marca będzie obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. "W hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu" - napisano w inwokacji wspomnianej ustawy.

W sobotę, na bytomskim Rynku oficjalną uroczystość rozpocznie się od wciągnięcie białoczerwonej flagi na maszt. Potem - apel pamięci oraz pokaz musztry paradnej w wykonaniu Orkiestry Wojskowej w Bytomiu. Dalej - w Bytomskim Centrum Kultury o 17.00 będziemy koncert historyczno-patriotycznego zespołu rockowego "Forteca".

To nie koniec obchodów w Bytomiu, mieście, którym kieruje prawicowy prezydent mający większość w radzie miejskiej. 4 marca (o 17.00) w Biurze Promocji Bytomia (Rynek 7) zaprezentowany zostanie album Adama Borowskiego "Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku".

Publikacja przedstawia wysiłek zbrojny polskiego narodu w obronie niepodległości po 1944 roku. Autorami tekstów są historycy o uznanym dorobku naukowym, m.in.: Janusz Kurtyka, Jerzy Węgierski, Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabyszewski, Jacek Pawłowicz, Leszek Żebrowski.

Album zawiera ok. 1500 zdjęć żołnierzy i dowódców wszystkich najważniejszych formacji poakowskich, m.in. Zrzeszenia WiN, NZW, NSZ, KWP kpt. Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca", 5. i 6. Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szyndzielarza "Łupaszki", Zgrupowania Błyskawica mjr. Józefa Kurasia "Ognia" i ROAK, a także kilkaset not biograficznych najważniejszych dowódców i żołnierzy. Książka jest swego rodzaju pomnikiem dla tych najwierniejszych z wiernych, którzy do końca walczyli o niepodległą Rzeczpospolitą.

Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma przypominać i upamiętniać losy polskich żołnierzy, którzy pogodzili się z narzuconymi Polsce zmianami politycznymi. Z komunistycznym systemem, wspieranym przez potężną machinę Związku Radzieckiego, podejęli nierówną walkę. Sojusznicy Sowietów i ich wasale "wyklęli" zbrojne podziemie niepodległościowe, skazujący ich członków na tortury, wieloletnie więzienia, zsyłki oraz niejednokrotnie karę śmierci. Tę walkę "żołnierze wyklęci" toczyli wiele lat po zakończeniu II wojny światowej. Sejm ustanawiając 1 marca dniem pamięci o nich, oddał im tym samym hołd i wdzięczność za walkę i trud jaki wówczas podjęli. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest oficjalnym świętem państwowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.