Dziś o godz. 15:30 przed Urzędem Miasta w Bytomiu rozpocznie się pikieta przeciwko likwidacji szkół. W proteście wezmą udział nauczyciele, uczniowie i rodzice - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez śląsko-dąbrowską Solidarność.
- Dzisiaj wiemy na pewno, że zamkniętych ma zostać 5 szkół. Natomiast z nieoficjalnych źródeł docierają informacje, że liczba ta może wzrosnąć nawet do 8. Jeśli likwidacje rzeczywiście dojdą do skutku prace straci ok. 300 osób - mówi Lesław Ordon, przewodniczący Regionalnego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ Solidarność.
Jak informują związkowcy z Solidarności władze miasta w ogóle nie konsultowały swojej decyzji ze stroną społeczną. - Nie podano nam żadnych merytorycznych powodów likwidacji, zasłaniając się jedynie niżem demograficznym, co jest kompletną bzdurą, zwłaszcza jeśli chodzi o szkoły średnie, gdzie nie ma rejonizacji i co roku jest więcej chętnych niż miejsc - dodaje przewodniczący.
Związkowców bulwersuje też sposób przekazywania informacji o zamknięciach. - Miasto do ostatniej chwili wstrzymywało te informacje. Np. do Zespołu Szkół Ekonomicznych na ul. Webbera zawiadomienie o likwidacji wpłynęło w piątek przed samymi feriami zimowymi. Do pozostałych szkół pisma docierały w trakcie ferii lub tuż po nich. Wcześniej nie było żadnych sygnałów, że jakiekolwiek szkoły w Bytomiu mają być likwidowane. Wręcz przeciwnie na spotkaniach z przedstawicielami władz miasta zapewniano nas, że nic takiego nie jest planowane - tłumaczy Lesław Ordon.
Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne
Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.