Były dyrektor Halemby pozostanie w areszcie

Były dyrektor kopalni Halemba, w której w listopadzie 2006 r. w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników, pozostanie w areszcie - zdecydował w środę Sąd Okręgowy w Gliwicach, który rozpatrywał zażalenie obrony na decyzję sądu rejonowego w tej sprawie.

Sąd okręgowy utrzymał w mocy postanowienie sądu rejonowego – powiedział PAP sędzia Jacek Wieczorek.

Były dyrektor Halemby Kazimierz D. został aresztowany na początku kwietnia. Prokuratura zarzuca mu, że jako kierownik ruchu zakładu, odpowiadając za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił obowiązków i sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia górników oraz mienia w wielkich rozmiarach.

Jak ustaliła prokuratura, w listopadzie 2006 r. D. wiedział o przekroczonych dopuszczalnych stężeniach metanu w kopalni, tolerował też brak profilaktyki w zakresie zwalczania zagrożenia wybuchem pyłu węglowego i zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jednak zlekceważył alarmujące dane i nie nakazał przerwania prac. Skutkiem tego była śmierć górników - uważa prokuratura.

Kazimierzowi D. grozi do 12 lat więzienia. Jest dotychczas najważniejszym w hierarchii górniczej podejrzanym w tej sprawie. Niespełna pół roku po katastrofie Kazimierz D. przeszedł na emeryturę. Przedstawiciele Kompanii Węglowej zapewniali, że nie miało to związku z tragedią. Dyrektor miał uprawnienia emerytalne, wykorzystał też zaległy urlop. Jako emeryta nie mogą go już spotkać żadne ewentualne sankcje ze strony byłego pracodawcy.

O tym, że b. dyrektorowi Halemby mogą być postawione zarzuty w związku z katastrofą w środowisku górniczym mówiono od dawna. Osoby znające branżę mówią, że jest niemal nieprawdopodobne, aby b. dyrektor nie wiedział o sytuacji na dole i nie znał skali zagrożenia. Podkreślają jednak, że świadomość ryzyka - powszechnego w górnictwie - nie oznacza jeszcze przyzwolenia na łamanie przepisów i zasad sztuki górniczej, co - według ustaleń prokuratury i nadzoru górniczego - miało miejsce w Halembie.

Do tragedii w rudzkiej kopalni doszło 21 listopada 2006 roku podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią. 15 spośród ofiar tragedii to pracownicy zewnętrznej firmy Mard. Z powodu zaniechania - na podstawie fałszywych odczytów - profilaktyki związanej ze zwalczeniem zagrożeń naturalnych, po zapaleniu i wybuchu metanu, w wyrobisku wybuchł pył węglowy, czyniąc największe spustoszenie i zabijając większość ofiar tragedii.

Gliwiccy prokuratorzy zamierzają zamknąć śledztwo w tej sprawie do końca w czerwca. W głównym wątku śledztwa prokuratura postawiła już zarzuty 20 osobom. Chodzi m.in. o narażenie górników na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz niedopełnienie przepisów bezpieczeństwa i fałszowanie dokumentów. O te przestępstwa podejrzani są zarówno pracownicy Halemby, jak i Mardu.

Poza Kazimierzem D., w areszcie przebywa główny inżynier wentylacji i kierownik działu wentylacji w \"Halembie\" Marek Z. Odpowiada on m.in. za sprowadzenie katastrofy, która skutkowała śmiercią górników. Grozi za to do 12 lat więzienia. Jeszcze w środę decyzję w sprawie przedłużenia mu aresztu ma podjąć katowicki sąd apelacyjny.

W pobocznych wątkach postępowania zapadły już dwa wyroki. Pod koniec marca na dziewięć miesięcy w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę sąd w Rudzie Śląskiej skazał Ewę K. z firmy Góreks, oskarżoną o poświadczenie nieprawdy w dokumentach przy przetargu na prace likwidacyjne 1030 metrów pod ziemią.

Kobieta już w czasie śledztwa przyznała się do winy i poprosiła o wymierzenie kary bez procesu. W tym samym wątku oskarżony jest szef firmy Mard Marian D., który też przyznał się do poświadczenia nieprawdy. Jego proces jeszcze się nie rozpoczął.

12 marca katowicki sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu byłego nadsztygara z \"Halemby\" Franciszka S. za składanie fałszywych zeznań w śledztwie. Także on wniósł o wymierzenie mu kary bez procesu. Franciszek S. usłyszał też zarzuty w ciągle toczącym się głównym wątku śledztwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.

Zastosowanie stali żaroodpornej w przemyśle

Stal żaroodporna, jak wskazuje sama nazwa, wyróżnia się odpornością na bardzo wysokie temperatury. Co jeszcze możemy powiedzieć o tym materiale? W poniższym artykule wyjaśnimy, dlaczego stal żaroodporna świetnie sprawdza się w przemyśle i w których gałęziach używa się jej najchętniej.

Coraz mniej węgla w prądzie. To się już nie zmieni

Zmiany w strukturze wytwarzania energii elektrycznej zachodzące w ostatnich latach mają charakter bezprecedensowy. Między lipcem 2016 r. a lipcem 2026 r. udział węgla w miksie zmniejszył się o 36,5 p.p. - informuje Forum Energii.

W środę maksymalne ceny paliw wyższe. Zobacz, ile zapłacisz

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 - 7,26 zł, a oleju napędowego - 7,47 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w środę ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż we wtorek.