Byłem przy narodzinach

fot: Maciej Dorosiński

- Albo podjęty zostanie aktywny proces restrukturyzacji przy wsparciu programowych, politycznym i finansowym rządu, albo budżet państwa pokryje straty - takie opcje rozwiązania problemów górnictwa kreśli prof. Andrzej Karbownik

fot: Maciej Dorosiński

Byłem przy narodzinach Trybuny Górniczej 20 lat temu. Współpracowałem bardzo blisko z jej pierwszym redaktorem naczelnym Ryszardem Fedorowskim, a później z Januszem Kozłowskim i Janem Czypionką.

Wspominam tych trzech pierwszych redaktorów naczelnych, ponieważ to oni - każdy w swoim czasie - kształtowali linię programową gazety, nadawali jej coraz doskonalszy edycyjny kształt i budowali zespoły redakcyjne dziennikarzy. Chciałbym im z okazji 20-lecia wydawania tej wspaniałej gazety serdecznie podziękować za lata współpracy.

Ich zaangażowanie i praca oraz praca dziennikarzy gazety przysporzyły nam - wiernym czytelnikom ponad tysiąc cotygodniowych wydań gazety. To prawdziwy sukces. Dla mnie osobiście gazeta była nieocenioną skarbnicą informacji i cytatów, które pozwoliły mi napisać wspomnienia o restrukturyzacji górnictwa wydane ostatnio przez Wydawnictwo Górnicze.

Na ręce prezesa Wydawnictwa Górniczego Witolda Pustułki i obecnego redaktora naczelnego Krystiana Krawczyka pragnę złożyć dla całego zespołu redakcyjnego gratulacje oraz życzenia dalszej owocnej działalności na rzecz polskiego górnictwa węgla kamiennego.

Prof. dr hab. inż. Andrzej Karbownik
Rektor Politechniki Śląskiej w Gliwicach

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.