Bumar zaczyna trening przed EURO 2012
— Powołałem zespoły robocze i doradców, którzy do końca czerwca opracują strategię firmy. Do 27 maja zamierzamy też wyznaczyć nową strukturę organizacyjną — mówi Edward Nowak.
Prezes zastanawia się, jak Bumar może zarobić na dziedzinie tak dalekiej od handlu bronią, jak piłka nożna i EURO 2012. Zajmie się tym kolejny zespół ekspertów - napisał „Puls Biznesu”.
— Mamy już kilka pomysłów. Musimy zastanowić się, jak je wdrożyć i jakie mogą być koszty i zyski — dodaje Edward Nowak.
Pomogą w tym produkowane przez grupę systemy łączności i dowodzenia.
— Moglibyśmy wykorzystać nasze produkty i technologie do monitorowania i zarządzania ruchem podczas mistrzostw (i nie tylko w tym okresie), a także do monitorowania i ochrony obiektów publicznych, rurociągów, zbiorników paliwowych itp. — wylicza prezes Nowak.
Chce uruchomić centrum naukowo-badawcze przygotowujące technologie dla wojska, które da się wykorzystać także w cywilu. Na świecie jest dużo takich przykładów.
— Wiele osób korzysta z GPS, a przecież to system z amerykańskiej wojskowości — mówi Edward Nowak.
Zarobić na EURO 2012 pomogą także obiekty rekreacyjne grupy Bumar.
— Zastanawiamy się nad opracowaniem z Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP), która także ma turystyczne aktywa, wspólnej oferty dla turystów, którzy przyjadą na mistrzostwa —mówi Edward Nowak.
Bumar widzi w ARP sojusznika także na innych niż futbol frontach, choć dotychczas spierał się z nią o konsolidację i prywatyzację.
Konsolidacja i restrukturyzacja zakładów zbrojeniowych to jeden priorytet Edwarda Nowaka. Drugim jest zacieśnienie współpracy z armią, policją i strażą graniczną. Dotychczas państwowe firmy zbrojeniowe narzekały, że MON i armia nie mają wieloletnich programów zamówień, a trudno inwestować w produkcję, nie wiedząc, co wojsko będzie chciało zamówić. Bumar oczywiście nie rezygnuje z eksportu i chce go dalej rozwijać —głównie do Indii, Malezji i Izraela.
Do nowych zadań potrzebny będzie Bumarowi kapitał. Jak duży — to wynikać będzie z nowej strategii.
— Bumar ma wiele źródeł finansowania: budżet krajowy, pieniądze unijne, dochody własne. Do niektórych firm być może wejdą inwestorzy branżowi, ale będziemy też starali się budować z nimi joint venture. Będziemy też popierać wprowadzanie inwestorów finansowych przez giełdę np. do Przemysłowego Centrum Optyki (PCO) i być może do części zakładów Mesko (producenta amunicji ze Skarżyska-Kamiennej — przyp. red.) — dodaje Edward Nowak.