fot: Jakub Nowak
fot: Jakub Nowak
1200 osób z 15 firm zewnętrznych współpracujących ze strajkującą od 17 grudnia kopalnią Budryk nie dostaje pieniędzy. Domagają się więc odszkodowań łącznie na 5,5 mln zł – napisała „Rzeczpospolita”.
– Liczymy się z koniecznością wypłaty rekompensat – przyznaje Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.– Jak nie ma wykonania pracy, nie ma protokołów odbioru i nie ma faktur, a więc nie ma wypłat – tłumaczy Witold Sawicki, dyrektor finansowy Budryka.