Budryk: Przepychanki przy bramie, po południu rozmowy w JSW

Budryk strajk TON09

fot: Jarosław Tondos

Pracownicy, którzy nie biorą udziału w strajku nie zostali wpuszczeni na teren kopalni

fot: Jarosław Tondos

Do przepychanek doszło rano przy bramie kopalni Budryk w Ornontowicach, gdzie od 45 dni trwa strajk na tle płacowym. Strajkująca grupa nie wpuściła do kopalni większości tych, którzy chcieli podjąć pracę.

Przedstawiciele strajkujących poinformowali, że pojadą do Jastrzębia Zdroju, gdzie o godz. 14. mają rozmawiać z radą nadzorczą Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Jak powiedział PAP jeden z liderów strajku, Grzegorz Bednarski ze związku \"Kadra\", zaproszenie na te rozmowy podpisał odpowiedzialny za górnictwo wiceminister gospodarki Eugeniusz Postolski.

Bednarski dodał, że w środę rano na powierzchnię przewieziono jednego z górników od początku prowadzącego protest okupacyjny na poziomie 700 metrów. Według niego, strajk okupacyjny na powierzchni prowadzi nadal ok. 170 górników, a pod ziemią ponad 130, z których 30 od ponad dwóch tygodni prowadzi głodówkę. Pięć innych osób głoduje na powierzchni.

Zanim skarżący się na ból brzucha górnik wyjechał na powierzchnię, przed bramą kopalni doszło do przepychanek między strajkującymi, a tymi, którzy chcieli podjąć pracę.

- Wywiązała się szamotanina, w ruch poszły pięści. Protestujący, na wyraźne polecenie swoich liderów, uruchomili też gaśnicę przeciwko pracownikom chcącym wejść na teren kopalni - relacjonował rzecznik Budryka, Mirosław Kwiatkowski.

Przedstawiciele komitetu strajkowego potwierdzają, że inni pracownicy nie zostali w środę wpuszczeni do zakładu. Tłumaczą to podjętą we wtorek wieczorem decyzją o przywróceniu okupacyjnej formy protestu. Jak mówią, wejście do kopalni oznacza teraz przyłączenie się do strajku. Nie chcą natomiast mówić o przebiegu porannych incydentów. Zaprzeczają, by gaśnicy użyto celowo oraz by to oni inspirowali bójkę.

Według Kwiatkowskiego, próbę wejścia do kopalni podjęło ok. 500 osób - pracowników zakładu i firm kooperujących. Zdaniem dyrekcji, protestujących było kilkudziesięciu, według komitetu strajkowego - grubo ponad 100. Gdy doszło do awantur, pracownicy zrezygnowali z próby wejścia, zapowiadając jednak jej ponowienie w czwartek.

Jak powiedział Kwiatkowski, jeszcze przed incydentem, za zgodą strajkujących, do kopalni weszło ponad 100 osób. Przeszło 40 z nich zjechało na dół. To jednak za mało, aby można było kontynuować rozpoczęte we wtorek przygotowania do wznowienia wydobycia węgla. Pracownicy ci wykonują jedynie prace zabezpieczające i kontrolują wyrobiska.

Dyrekcja kopalni liczyła, że w środę uda się nadal przygotowywać zakład do wznowienia pracy, mimo trwającego strajku. We wtorek rano, gdy przed bramę kopalni drugi dzień z rzędu przyszli pracownicy niepopierający protestu, strajkujący otwarli bramy i umożliwili tej części załogi wejście i nie utrudniali podjęcia pracy. Podobnie było na kolejnych zmianach. Górnicy zjechali na dół i rozpoczęli przygotowania do wydobycia.

We wtorek strajkujący odrzucili efekty trwających od rana w kopalni analiz płacowych, prowadzonych przy udziale przedstawicieli komitetu strajkowego i specjalistów z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Wypracowali jednak nową propozycję, którą zamierzają w środę przedstawić pracodawcy.

- Jesteśmy gotowi rozmawiać, jak chce zarząd JSW, o tempie i mechanizmach standaryzacji płac w spółce, w odniesieniu do poszczególnych grup zawodowych. Chcemy przy tym, aby początkiem standaryzacji było wyrównanie stawek w Budryku do najniższych płac w kopalniach JSW w poszczególnych grupach pracowniczych etapowo do końca tego roku - mówił we wtorek wieczorem PAP Bednarski.

Zarząd JSW proponował wcześniej, by wyrównanie płac w skali całej spółki nastąpiło do końca 2010 roku. Był to krok naprzód wobec poprzedniej propozycji, która zakładała taką standaryzację do końca roku 2011.

Ponadto zarząd JSW proponuje załodze \"Budryka\" średnią podwyżkę o ok. 750 zł za ubiegły rok i ok. 490 zł w tym roku, co oznacza wzrost średniej płacy za rok 2008 do kwoty ponad 5,4 tys. zł, wobec niespełna 4,2 tys. zł za rok 2006 i 4,9 tys. zł za 2007 rok.

W Budryku pięści poszły w ruch

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.