Budryk: Na strajkujących zebrano przeszło 20 tys. zł

20 tys. 101 zł zebrano w piątek w kopalni Budryk w Ornontowicach do skarbonek, rozwieszonych na terenie zakładu przez związki, które zorganizowały trwający półtora miesiąca strajk - poinformował Grzegorz Bednarski z byłego komitetu strajkowego.

Pieniądze mają trafić do górników, którzy brali udział w proteście i nie dostaną wypłaty. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia, uznał zbiórkę za \"potencjalnie niezgodną z prawem\".

Według Bednarskiego w zbiórce wzięło udział ok. 900 górników. - To wyraz solidarności załogi z tymi, którzy uczestniczyli w strajku - powiedział Bednarski. Jego zdaniem akcja przyczyni się do zasypywania podziałów w załodze. Przy głównej urnie umieszczono transparent z hasłem \"Jesteśmy razem\".

Niektórzy górnicy, którzy nie uczestniczyli w strajku i wrzucali pieniądze do skarbonek, zgadzali się z taką interpretacją, inni uważali, że to przypomina o konflikcie. Również zarząd JSW uważa, że to antagonizuje załogę.

Zbiórkę zorganizowano w dniu wypłaty. Pracownicy, którzy nie strajkowali, otrzymają znacznie pomniejszone pensje za styczeń, tzw. postojowe. JSW wyliczyła, że np. dla górnika przodowego oznacza to ubytek ok. 2,4 tys. zł brutto, który, dzięki przyspieszeniu w wyniku strajku tzw. standaryzacji płac w JSW, zostanie zrekompensowany dopiero w 2011 roku. Ci, którzy strajkowali, pensji nie dostaną.

Strajkująca część załogi, podobnie jak wszyscy inni, otrzyma jedynie jednorazowe wyrównanie za ubiegły rok, będące efektem strajku (685 zł brutto górnicy dołowi, 620 zł pracownicy przeróbki węgla, 240 zł załoga na powierzchni). Według przedstawicieli byłego komitetu strajkowego, te jednorazowe wypłaty, wliczone do ubiegłorocznego funduszu płac, będą skutkować łączną kwotą średnio ok. 1600 zł brutto dla każdego górnika, bo automatycznie rosną także inne świadczenia.

13 lutego cała załoga otrzyma natomiast przysługującą górnikom czternastą pensję, w wysokości zbliżonej do normalnej wypłaty. Według byłego komitetu strajkowego, dzięki strajkowi będzie ona wyższa o ok. 1000 zł brutto. Według zarządu JSW, byłaby wyższa także bez strajku, bo podwyżki oferowano załodze już wcześniej.

Zarząd JSW podkreśla, że to, co zagwarantowano w porozumieniu kończącym 31 stycznia strajk, w przeważającej części górnicy mieli już zagwarantowane we wrześniu ubiegłego roku oraz z niewielkimi modyfikacjami na początku stycznia. Efektem strajku - według JSW - jest jedynie przyspieszenie o rok (z 2011 do 2010) procesu wyrównania płac w JSW oraz właśnie jednorazowe rekompensaty za brak wdrożenia podwyżki o 5 zł na dniówkę w sierpniu i wrześniu.

Według zarządu JSW, zbiórka \"nosi znamiona czynów zabronionych w świetle prawa\". Dlatego o akcji poinformowano policję, a do Izby Skarbowej skierowano zapytanie o spełnienie przez organizatorów publicznej zbiórki pieniędzy wszystkich wymogów prawnych, w tym uzyskanie odpowiedniej zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Według związkowców, na zbiórkę nie potrzeba niczyjej zgody, bo jest to działalność związkowa, prowadzona wewnątrz zakładu.

Najdłuższy w górnictwie strajk w Budryku trwał od 17 grudnia do 31 stycznia. Uczestniczyło w nim kilkaset osób z liczącej ok. 2,4 tys. zł załogi. Chcieli wyrównania płac do poziomu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której częścią stał się w styczniu samodzielny dotąd Budryk. Górnicy spędzili w kopalni m.in. Boże Narodzenie i Nowy Rok. Okupowali zakład na powierzchni i pod ziemią, przez ponad dwa tygodnie prowadzili też podziemną głodówkę.

Zobacz też:
Zarząd JSW: Zbiórka pieniędzy na strajkujących w Budryku niezgodna z prawem
Zbiórka pieniędzy dla tych, którzy strajkowali

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzy tony śniętych ryb wyłowiono od soboty z Kanału Gliwickiego

Trzy tony śniętych ryb wyłowiono od soboty z Kanału Gliwickiego - wynika z komunikatu Wód Polskich w Gliwicach, opublikowanego w środę wieczorem. Powodem śnięcia ryb jest złota alga; aby przeciwdziałać jej rozwojowi m.in. wprowadzono zakaz korzystania z VI sekcji i żeglugi w V sekcji kanału.

1000 przejazdów na dobę i gigantyczne prędkości. Tak pracuje szyb Ludwik w KWK Pniówek

Prawie kilometr w pionie w zaledwie minutę i 50 sekund. W takim zawrotnym tempie urobek z podziemnych wyrobisk kopalni Pniówek w Pawłowicach trafia na powierzchnię. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa szyb Ludwik, w którym cztery naczynia wyciągowe – tzw. skipy – pracują w ruchu ciągłym przez całą dobę.

Balczun: Rząd podejmie inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Rząd będzie podejmować inicjatywy dotyczące nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, w tym Orlenu - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.

Dobre wyniki górniczej spółki otwierają drogę do przyspieszenia realizacji strategii biznesowej

W I półroczu 2026 roku Grupa Kapitałowa KGHM Polska Miedź S.A. osiągnęła zysk netto na poziomie blisko 5,6 mld PLN, utrzymując wysoki poziom przychodów z umów z klientami oraz blisko 90% wzrost zysku operacyjnego EBITDA. Produkcja miedzi płatnej w Grupie wyniosła 351 tys. ton i była o 2% wyższa w ujęciu rocznym. Na koniec czerwca 2026 roku wskaźnik długu netto do skorygowanej EBITDA wyniósł 0,4, co stanowi potwierdzenie efektywnej kontroli zadłużenia oraz zarządzania bilansem i ryzykiem. W pierwszych sześciu miesiącach br. zadłużenie Grupy spadło o 0,7 mld PLN. Dobre wyniki sprzyjają realizacji ambitnej Strategii 2055+ przyjętej kilka tygodniu temu – potwierdza to mnogość projektów rozwojowych na różnym etapie projektowania i realizacji – od budowy nowych szybów, prac eksploracyjnych i modernizacji hut przez ambitne plany związane z OZE, aż po inwestycje w zagraniczne aktywa i potencjalne projekty akwizycyjne na świecie.