Budryk: Liczenie strat po strajku

BUDRYK STRAJK 224 JN

fot: Jakub Nowak

fot: Jakub Nowak

Kopalnia Budryk z Ornontowic, po trwającym 46 dni strajku dochodzi do pełni mocy produkcyjnych. Jak poinformował jej rzecznik prasowy, Mirosław Kwiatkowski, poniedziałkowe wydobycie wyniosło 12,6 tys. ton. Przed rozpoczęciem protestu Budryk fedrował 14 tys. ton węgla na dobę. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której od początku roku należy kopalnia, liczy natomiast straty.

– Strajk zabrał 31 dni roboczych. Za cały ten okres, biorąc pod uwagę koszty stałe kopalni i utracone korzyści, można mówić o starcie łącznej na poziomie 70 mln zł. Część przypadnie na grudzień 2007 roku i obciąży kopalnię „Budryk”, większa część, ze styczniem wynik spółki – powiedział „TG” Robert Ostrowski, wiceprezes JSW SA do spraw finansowych.
Budryk miał szanse zamknąć 2007 rok zyskiem netto w wysokości 5–6 mln. Po dokonaniu analizy może się okazać, że kopalnia poniesie stratę.

O odszkodowania na łączną kwotę 5 mln zł zwróciło się już 15 firm świadczących usługi na rzecz Budryka.

Problem z kontraktami

Kolejny problem to utracone kontrakty.
– W czasie trwania protestu robiliśmy wszystko, żeby nawiązać kontakt z odbiorcami „Budryka” i kompensować im dostawy węglem z innych kopalń JSW, oczywiście dziury nie można było załatać. Najgorsze jest jednak to, że nadszarpnięte zostało dobre imię JSW, która zawsze uchodziła za uczciwego partnera – skomentował tę sprawę prezes spółki, Jarosław Zagórowski.
Pierwszy wydobyty w „Budryku” po zakończeniu strajku węgiel wysłany został do Elektrowni Ostrołęka.

Zgodnie z oświadczeniem strony związkowej, jest szansa, że część strat kopalni zostanie odrobiona. Nie wiadomo jednak w jaki sposób, bowiem za pracę w soboty i niedziele pracowników trzeba lepiej wynagradzać, a to uszczupliłoby fundusz płac całej załogi. Straty można by jednak odrobić zwiększając dobowe wydobycie.

Niższe pensje za styczeń

W związku ze strajkiem straty finansowe poniosła też załoga. Niestrajkującym za czas protestu wypłacono dniówki postojowe, to jedynie 60 procent wynagrodzenia. Ich pensje za styczeń były niższe średnio o 2,4 tys. zł brutto. Strajkujący, oprócz „14” pensji, otrzymali w lutym jedynie wynegocjowaną w porozumieniu rekompensatę (to od 685 do 240 zł). Zarząd JSW twierdzi, że podpisane 31 stycznia porozumienie gwarantuje pracownikom kopalni prawie identyczne warunki, jak te zapisane w wrześniowej umowie społecznej.

W ubiegły piątek, w dniu wypłaty, komitet strajkowy wystawił w okolicy bramy kopalni skarbonki, do których można było wrzucać pieniądze na wsparcie finansowe strajkującej załogi. Przewodniczący kopalnianej „Kadry” Grzegorz Bednarski poinformował, że zebrano w ten sposób ponad 20 tys. zł. Zdaniem zarządu JSW organizatorzy zbiórki nie mieli stosownych pozwoleń na przeprowadzenie takiej akcji zarówno obecnie, jak i podczas trwania strajku.

Będą konsekwencje

W poniedziałek zarząd Jastrzębskiej Spółki postanowił wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne wobec siedmiu osób, które – jego zdaniem – dopuściły się przestępstw pospolitych, naruszały ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a także kodeks pracy. Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia tych przestępstw złożono w Prokuraturze Rejonowej w Mikołowie.

W komunikacie prasowym przesłanym „TG” czytamy, że decyzja ta nie narusza 19 punktu porozumienia, chroniącego uczestników strajku przed sankcjami związanymi z legalnością protestu. – Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa i wyciągania konsekwencji, które będą w naszych rękach – powiedział na ten temat prezes Zagórowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.