Budryk: Liczenie strat po strajku
fot: Jakub Nowak
fot: Jakub Nowak
– Strajk zabrał 31 dni roboczych. Za cały ten okres, biorąc pod uwagę koszty stałe kopalni i utracone korzyści, można mówić o starcie łącznej na poziomie 70 mln zł. Część przypadnie na grudzień 2007 roku i obciąży kopalnię „Budryk”, większa część, ze styczniem wynik spółki – powiedział „TG” Robert Ostrowski, wiceprezes JSW SA do spraw finansowych.
Budryk miał szanse zamknąć 2007 rok zyskiem netto w wysokości 5–6 mln. Po dokonaniu analizy może się okazać, że kopalnia poniesie stratę.
O odszkodowania na łączną kwotę 5 mln zł zwróciło się już 15 firm świadczących usługi na rzecz Budryka.
Problem z kontraktami
Kolejny problem to utracone kontrakty.
– W czasie trwania protestu robiliśmy wszystko, żeby nawiązać kontakt z odbiorcami „Budryka” i kompensować im dostawy węglem z innych kopalń JSW, oczywiście dziury nie można było załatać. Najgorsze jest jednak to, że nadszarpnięte zostało dobre imię JSW, która zawsze uchodziła za uczciwego partnera – skomentował tę sprawę prezes spółki, Jarosław Zagórowski.
Pierwszy wydobyty w „Budryku” po zakończeniu strajku węgiel wysłany został do Elektrowni Ostrołęka.
Zgodnie z oświadczeniem strony związkowej, jest szansa, że część strat kopalni zostanie odrobiona. Nie wiadomo jednak w jaki sposób, bowiem za pracę w soboty i niedziele pracowników trzeba lepiej wynagradzać, a to uszczupliłoby fundusz płac całej załogi. Straty można by jednak odrobić zwiększając dobowe wydobycie.
Niższe pensje za styczeń
W związku ze strajkiem straty finansowe poniosła też załoga. Niestrajkującym za czas protestu wypłacono dniówki postojowe, to jedynie 60 procent wynagrodzenia. Ich pensje za styczeń były niższe średnio o 2,4 tys. zł brutto. Strajkujący, oprócz „14” pensji, otrzymali w lutym jedynie wynegocjowaną w porozumieniu rekompensatę (to od 685 do 240 zł). Zarząd JSW twierdzi, że podpisane 31 stycznia porozumienie gwarantuje pracownikom kopalni prawie identyczne warunki, jak te zapisane w wrześniowej umowie społecznej.
W ubiegły piątek, w dniu wypłaty, komitet strajkowy wystawił w okolicy bramy kopalni skarbonki, do których można było wrzucać pieniądze na wsparcie finansowe strajkującej załogi. Przewodniczący kopalnianej „Kadry” Grzegorz Bednarski poinformował, że zebrano w ten sposób ponad 20 tys. zł. Zdaniem zarządu JSW organizatorzy zbiórki nie mieli stosownych pozwoleń na przeprowadzenie takiej akcji zarówno obecnie, jak i podczas trwania strajku.
Będą konsekwencje
W poniedziałek zarząd Jastrzębskiej Spółki postanowił wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne wobec siedmiu osób, które – jego zdaniem – dopuściły się przestępstw pospolitych, naruszały ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a także kodeks pracy. Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia tych przestępstw złożono w Prokuraturze Rejonowej w Mikołowie.
W komunikacie prasowym przesłanym „TG” czytamy, że decyzja ta nie narusza 19 punktu porozumienia, chroniącego uczestników strajku przed sankcjami związanymi z legalnością protestu. – Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa i wyciągania konsekwencji, które będą w naszych rękach – powiedział na ten temat prezes Zagórowski.