fot: ARC
Pod kopalnią w Bełchatowie stoją wielogodzinne kolejki kupujących węgiel brunatny do pieców CO, który kosztuje od 115 zł za tonę
fot: ARC
Interesującym alternatywą w takiej sytuacji jest zastosowanie węgla brunatnego, który jest znacznie tańszy od węgla kamiennego importowanego z Rosji.
Jego właściwości docenili odbiorcy o czym świadczy duże zainteresowanie oraz fakt, że węgiel brunatny szybko znika ze zwałów przy kopalniach. W pierwszych dniach nowego roku nie ma jeszcze dużych kolejek, jednak trudno jest prognozować na ile wystarczą obecne zapasy węgla.
- Nie da się ukryć, iż sroga zima zaowocowała zwiększonym popytem na to paliwo. Największym zainteresowaniem cieszy się węgiel gruby i groszek, który najczęściej kupują indywidualni odbiorcy – mówi Rafał Tomaszewski, dyrektor do spraw handlu i marketingu KWB „Sieniawa”.
-Na brunatne paliwo decydują się także spółdzielnie mieszkaniowe, producenci drobiu, czy producenci z branży ogrodniczej - dodaje Tomaszewski.
Ważnym argumentem jest także fakt, że specjalne piece opalane węglem brunatnym spełniają wysokie normy ekologiczne.