Branża wkracza w nowy rok z ambitnymi planami rozwoju

Bogdanka kombajn ARC

fot: ARC

Kołem zamachowym dalszego rozwoju kopalni „Bogdanka” mają być pieniądze pozyskane na giełdzie

fot: ARC

Przekonanie o konieczności rekonstrukcji zdolności wydobywczych polskiego górnictwa towarzyszy naukowcom i praktykom od kilku dobrych lat. Nikt, kto choć w niewielkim stopniu identyfikuje się z branżą, nie negował, że odtworzenie możliwości wydobywczych jest priorytetem. Problemem była tylko odpowiedź na pytanie: za co?

Przełom w myśleniu o finansowaniu przyszłości sektora pojawił się, paradoksalnie, w roku kryzysu. Nie daliśmy się zwariować doniesieniom, płynącym z międzynarodowych rynków finansowych. W niedawnej rozmowie z „TG” wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska wskazała, że założeniem ubiegłorocznych strategii spółek górniczych było, aby mimo kryzysu nie skurczyły się możliwości wydobywcze. I to się udało. Wskaźnik prac przygotowawczych osiągnął niespotykany od wielu lat wzorcowy poziom. Jednak prawdopodobnie to właśnie rozpoczynający się rok będzie dla branży „rokiem inwestycji”.

Będzie oczekiwanie wsparcie

Na taki stan rzeczy wpłyną nie tylko plany zarządów, szukających finansowania na przykład w emisji obligacji, ale także wsparcie budżetowe, udzielone na inwestycje w górnictwie po raz pierwszy. Według tegorocznych planów techniczno-ekonomicznych spółek węglowych, łączna kwota przeznaczona na rozwój wyniesie prawie 2,6 mld zł.

Budżet państwa dorzuci do tej puli kolejne 400 mln zł. Stosowne rozporządzenie Rady Ministrów, dotyczące rozdziału środków na inwestycje początkowe, jest obecnie w trakcie notyfikacji Komisji Europejskiej. Polska musi spełnić ten wymóg, bowiem dotacja budżetowa traktowana jest jak pomoc publiczna. Po notyfikacji rozporządzenia, spółki węglowe będą mogły kierować do Ministerstwa Gospodarki wnioski o dofinansowanie planowanych przedsięwzięć, które zostaną ocenione przez powołany do tego celu komitet.

Kolejnym sposobem, w jaki pozyskać można pieniądze na inwestycje, jest prywatyzacja. Taki, zrealizowany z powodzeniem, plan na finansowanie rozwoju powstał w lubelskiej „Bogdance”. Na to, że prywatyzacja jest jedną z form pozyskania środków na niezbędne projekty rozwojowe, zwrócił uwagę w ubiegłotygodniowym wywiadzie dla „TG” wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

– W dokumencie programowym dotyczącym górnictwa węgla kamiennego podkreśliliśmy konieczność prywatyzacji, z tym, że pakiet większościowy powinien zostać w Skarbie Państwa – zaznaczył wicepremier.

Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego zapowiada możliwość częściowego upublicznienia pakietu akcji spółki już w połowie roku. W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej, prywatyzacja będzie prawdopodobnie kolejnym krokiem po dokończeniu tworzenia grupy węglowo-koksowej.

– Katowicki Holding Węglowy oraz Jastrzębska Spółka Węglowa mogą iść tą drogą w momencie, gdy trendy rynkowe się odwrócą. Jeśli pierwsze półrocze 2010 roku pokaże, że kryzys nie wróci, to w obu tych spółkach powrócimy do rozmów na temat prywatyzacji. Natomiast Kompania musi się najpierw uporać z długiem, który na niej wisi, bo to znacząco wpływa na wycenę tej spółki – uważa z kolei Joanna Strzelec-Łobodzińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

Z myślą o przyszłości

Finansowanie tegorocznych planów rozwojowych jest już prawie domknięte, ale górniczy przedsiębiorcy myśleć muszą perspektywicznie. W 2010 roku ważyć się będzie decyzja o ewentualnym przedłużeniu pomocy państwa dla sektora, bowiem obecnie obowiązujące rozporządzenie 1407/2002 wygasa z końcem roku. Już kilka miesięcy temu wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak zwrócił się do Andrisa Piebalgsa, komisarza ds. energii Unii Europejskiej, o przedłużenie czasu obowiązywania tego rozporządzenia. Polski rząd postuluje przedłużenie obowiązywania dokumentu lub stworzenie nowych ram prawnych pomocy publicznej dla sektora, które umożliwiłyby finansowanie przez państwo świadczeń dla górników zwolnionych z kopalń w ramach restrukturyzacji branży, działań polikwidacyjnych oraz inwestycji początkowych.

W połowie zeszłego roku Komisja Europejska prowadziła publiczne konsultacje, w ramach których zwrócono się do przedsiębiorców i przedstawicieli strony społecznej z pytaniami dotyczącymi celowości dalszego obowiązywania obecnych regulacji. Z monitoringu prowadzonego przez polski rząd wynika, że kraje udzielające pomocy publicznej dla przemysłu wydobywczego są za utrzymaniem obowiązujących zasad.

Czytaj też:
Stabilizacja na międzynarodowych rynkach posłuży polskiemu górnictwu

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.