Bolesta: Węgiel odchodzi. Ta transformacja się wydarza
My w Europie musimy wykształcić swoją drogę, swoją wizję, która jest niepodległością energetyczną, opartą o nisko i zeroemisyjne źródła - podkreślił w środę w Poznaniu wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.
fot: MKiŚ
Wiceminister Krzysztof Bolesta
fot: MKiŚ
My w Europie musimy wykształcić swoją drogę, swoją wizję, która jest niepodległością energetyczną, opartą o nisko i zeroemisyjne źródła - podkreślił w środę w Poznaniu wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.
Wiceminister bierze udział w środę w dwudniowej konferencji EnergyON Summit i H2POLAND 2026; Środkowoeuropejskim Forum Technologii Wodorowych. W swoim wystąpieniu inauguracyjnym wiceminister Bolesta podkreślił, że "dzisiaj świat wygląda tak, że to jest dwóch zapaśników wielkiej wagi, którzy reprezentują dwie różne strategie, dwie różne filozofie". Wskazał, że jedna z tych wizji to "obfitość energetyczna, obfitość w paliwa kopalne", zaś druga to niezależność energetyczna, elektryfikacja.
- W przypadku tych dwóch głównych graczy, którzy przychodzą do nas z tymi wizjami świata, do których chcą nas przekonać, oczywiście przychodzą z "gwiazdką" i drobnym druczkiem. W przypadku tej pierwszej wizji, czyli obfitości energetycznej, to jest zależność od importu. My w Europie, w Polsce nie mamy tak dużych złóż gazu i ropy, żeby po prostu być samowystarczalni, więc zawsze będziemy zależni od takiego szoku, jaki dzisiaj obserwujemy. Wystarczy zobaczyć, jakie są ceny na stacjach benzynowych, żeby zobaczyć, że warto jest transformować również sektor transportu - powiedział.
Dodał, że druga wizja, czyli elektryfikacja i transformacja w kierunku zeroemisyjnych technologii, "w tym przypadku, tego prezentującego, to jest zależność od importowanych technologii zielonych".
Dlatego właśnie - jak zaznaczył wiceminister - "my w Europie musimy wykształcić swoją drogę, swoją wizję, która jest niepodległością energetyczną, opartą o nisko i zeroemisyjne źródła".
- Mamy więc te dwie wizje i tę naszą europejską drogę, na której jesteśmy i naprawdę azymut jest bardzo jasny i z tej drogi nie zejdziemy, dlatego że to ma sens. Uniezależnienie się od importowanych politycznie często uzasadnionych transakcji ma sens. W Europie, w Polsce musimy być jak najbardziej niezależni energetycznie - a to jest atom, to jest OZE, to jest oszczędność energii - mówił.
Zaznaczył również, że Polacy nie do końca zdają sobie sprawę z tego, jak daleką drogę, jako kraj, przeszła Polska przez ostatnie 10 lat w kontekście transformacji energetycznej.
- Jeżeli zobaczymy, że jeszcze 10 lat temu w naszym miksie prawie 90 proc. to był węgiel, to nie ma takiego drugiego państwa, na pewno nie w UE, który tak szybko się transformował. W ub. roku węgiel zszedł do poziomu nieco ponad 50 proc. Mieliśmy pierwszy dzień, gdzie OZE zapewniło całą generację w ciągu dnia. OZE już w tej chwili to jest 30 proc. generacji. Naprawdę, to jest bardzo szybka droga, bardzo dużo inwestycji, którymi powinniśmy się bardziej chwalić i z których powinniśmy być dumni, bo to jest rzeczywiście ta transformacja, która się wydarza - podkreślił wiceminister.
Wskazał również, że także pod względem wydatków na inwestycje w sieci "nie ma drugiego takiego państwa w UE, które tyle wdaje w transformację. Jesteśmy wielkim placem budowy: to jest atom, to jest OZE, to są magazyny energii, i ten nowy sektor przemysłowy, który rośnie".
Wiceminister zaznaczył, że oprócz sektora energii transformuje się także transport. Wskazał, że w ub. roku udział w sprzedaży nowych samochodów aut elektrycznych wyniosła w listopadzie ok. 10 proc. w listopadzie.