Rozmowa z Grzegorzem Pawłaszkiem, prezesem zarządu Kompanii Węglowej SA
Metan. Na ile - z punktu widzenia przedsiębiorcy - jest zagrożeniem górniczym, problemem ekologicznym i komercyjnie atrakcyjnym produktem?
- Niewątpliwie jest wielkim zagrożeniem, towarzyszącym eksploatacji złóż węgla. Proszę pamiętać, że spośród 17 kopalń, pozostających w obrębie Kompanii, aż 12, to - z rozmaitym nasileniem - zakłady metanowe. Na ogół mamy przy tym do czynienia z prawidłowością, że wraz z schodzeniem z eksploatacją coraz głębiej - rośnie zarazem metanośność pokładów. W ostatnich trzech latach metanowość bezwzględna kopalń KW SA wzrosła - biorąc średnio w roku - z 636 do prawie 736 m sześc./min.
Istnieje zatem - rzecz jest poza dyskusją zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa - bezwzględna konieczność odmetanowania przede wszystkim tych pokładów i rejonów, gdzie prowadzone jest wydobycie.
Przejdźmy do problemu ekologicznego. Zasłyszałem opinię, że pola ryżowe są bardziej metanośne od górnictwa.
- Nie do mnie należy wdawanie się w tego rodzaju porównania. Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że wśród tzw. gazów cieplarnianych metan jest 21-krotnie „agresywniejszy” od dwutlenku węgla. Ta prawda ma istotne znaczenie w kontekście unijnej dyrektywy, ustanawiającej - z myślą o redukcji ich emisji - system handlu przydziałami gazów cieplarnianych we Wspólnocie.
Tak oto doszliśmy do interesów. Komercyjne podejście do tego węglowodoru jest istotnym elementem, wybiegającej po 2015 rok, strategii gospodarczego wykorzystania metanu w Kompanii Węglowej SA. Jaka jest stawka w tej grze?
- Z kopalń spółki wydostaje się łącznie tyle metanu, z którego możliwa do uzyskania energia jest równoważna tej, jaką zdolna jest wytworzyć klasyczna elektrownia o mocy 460 MW. Oczywiście, nie w całości jest on użyteczny, albowiem większa część jest uwalniana z powietrzem wentylacyjnym, w którym stężenie tego gazu nie może przekraczać 0,75 proc. Naturalnym jest natomiast dążenie do jak największego stopnia jego ujmowania na dole i dalszego zagospodarowania. Ważnym impulsem takiego podejścia jest również rządowa strategia w odniesieniu do górnictwa na lata 2007-2015. Jednym z jej celów cząstkowych jest właśnie maksymalizacja przychodów z wszystkiego tego, co dotąd uchodziło za odpad z działalności górniczej, a więc kamienia, wody, a także właśnie metanu.
W jakim stopniu już jest on użyteczny?
- Stopień tego zagospodarowania sięga około 12 proc. z od kilku lat rosnącą tendencją. O ile więc przed czterema laty z niespełna 107 m sześc./min. tego węglowodoru z odmetanowania z ujęciem na powierzchnię zagospodarowano 72,34 m, to w roku ubiegłym ta proporcja była już taka: 134 i 92 m. Dodam, że w I kwartale br. oddano do ruchu dwie nowe powierzchniowe stacje odmetanowania. W konsekwencji ilość metanu ujętego na powierzchnię wzrosła do około 240 m sześc./min.
Czy spółka może liczyć na konsumentów tego gazu?
- O klienta nie trzeba się martwić. Podam przykład: prawie 100 proc. metanu z kopalni Brzeszcze-Silesia odbiera sąsiad z Oświęcimia, czyli Energetyka-Dwory. Ale największym konsumentem jest i będzie... sama Kompania. Proszę pamiętać, że metan, to energia, a górnictwo jest przemysłem nadzwyczaj energochłonnym. Tak będzie nadal, zwłaszcza w perspektywie koniecznej budowy centralnych klimatyzacji w wielu kopalniach. Większe wykorzystywanie metanu będzie więc - poprzez zmniejszanie zakupów energii z zewnątrz - sprzyjało obniżaniu kosztów eksploatacji węgla.
Jakie są główne elementy perspektywicznej koncepcji zagospodarowania metanu?
- Należy do nich m.in. instalowanie w kopalniach, w których istnieją stacje odmetanowania, turbogeneratorów w układach kogeneracyjnych (skojarzone wytwarzanie ciepła i energii elektrycznej) i trideneracyjnych (energia elektryczna, ciepło, chłód do klimatyzacji). W tym kontekście mogę wymienić kopalnie: Bielszowice, Rydułtowy-Anna, Chwałowice, Szczygłowice, Sośnica-Makoszowy i Knurów.
Kiedy można by liczyć na spodziewane profity?
- Sądzę, że oszczędności byłyby wyraźnie odczuwalne począwszy od 2009 r. Proponowane kompleksowe rozwiązanie zagospodarowania metanu jest - z powodu tempa procedur przetargowych i cyklu budowy - procesem długoterminowym. Składa się na niego również przygotowanie koniecznych projektów, uzyskanie poświadczeń ministra środowiska, rejestracja w strukturach unijnych...
Jak miałby wyglądać ów pozytywny rachunek?
- Oszczędności - w następstwie ograniczenia zakupów ciepła i energii elektrycznej - uzyskiwane ze spalania metanu w silnikach, lub turbinach gazowych są kalkulowane tak: 1,27-1,41 zł/m sześc. stuprocentowego metanu w układach kogeneracji, zaś 1,18-1,57 zł - w układach trigeneracji. W przypadku uzyskania uprawnień do handlu emisją CO2 w ramach mechanizmu JI (Joint Implementation) te jednostkowe korzyści z zagospodarowania metanu zwiększyłyby się o około 0,33 zł/m sześc. CH4.
Czy w realizacji metanowej strategii Kompania może liczyć na kapitałowe zaangażowanie innych inwestorów?
- Oczywiście, ponieważ czas zwrotu nakładów inwestycyjnych jest bardzo krótki. Taką zachętą dla inwestorów będą dwie zwłaszcza okoliczności: udziały własne KW SA w postaci stacji odmetanowania wraz z infrastrukturą oraz deklaracja partycypacji w zyskach, możliwych do osiągnięcia ze sprzedaży energii elektrycznej, cieplnej oraz obrotu jednostkami ERU (emission reduction unites).