Bez podstaw do obaw o kondycję złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty się delikatnie wzmocnił

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie ma powodów do obaw, jeśli chodzi o kondycję naszej waluty - ocenili ekonomiści, z którymi rozmawiała PAP. Problem polega na tym, że mimo dobrych fundamentów polskiej gospodarki, inwestorzy zaliczają złotego do walut ryzykownych rynków wschodzących.

Od połowy grudnia kredytobiorcy zadłużeni w walutach obcych z niepokojem patrzą na kurs złotego. Od tego czasu, niemal do końca roku złoty pikował osiągając poziom prawie 4,40 wobec euro, ponad 3,60 wobec dolara i 3,63 wobec franka szwajcarskiego. Marnym pocieszeniem dla spłacających kredyty walutowe jest fakt, że słabość złotego nie wynika ze stanu polskiej gospodarki, a w poniedziałek złoty - po porannym - spadku odrobił część strat. Około godz. 15,30 za dolara i tak trzeba było płacić 3,60 zł, za euro 4,29 zł, a za franka 3,57. Tymczasem na początku grudnia euro kosztowało 4,15, dolara 3,35 zł, a frank 3,45 zł. Ekonomiści jednak uspokajają - w tym roku złoty powinien się umocnić, choć nie będzie to bardzo odczuwalny rajd w górę.

Główny ekonomista banku Societe Generale Jarosław Janecki uważa, że jest szansa na wzmocnienie złotego już w najbliższych tygodniach. Według niego wpłynąć mogą na to dwa czynniki: płynność na rynku i działania Europejskiego Banku Centralnego.

- Kiedy rynek jest mniej płynny (z czym mamy do czynienia ostatnio - PAP) i jest na nim mniej uczestników, złoty poddaje się wahaniom.

Wówczas łatwo osłabić polską walutę. Zdaniem Janeckiego, poprawa płynności na rynku złotego, która może nastąpić w środę, przyczyniłaby się do wzmocnienia złotego.

Janecki dodał, że rynek czeka też na informacje z Europejskiego Banku Centralnego dotyczące formy kształtu zapowiadanego przez EBC tzw. luzowania ilościowego (skupu obligacji rządowych - PAP).

- Od tego będzie zależeć, czy na rynku pojawi się więcej pieniądza. Gdyby tak się stało, to złoty powinien się wzmocnić. Kupowane byłyby bowiem aktywa z obszaru emerging markets (rynków wschodzących - PAP). Wiele będzie zależeć od tego, na ile te czynniki okażą się silne, w jakim stopniu spowodują, że inwestorzy będą trochę inaczej patrzeć na złotego.

Ekonomista zaznaczył, że ostanie osłabienie nie dotknęło tylko złotego, ale wszystkie waluty naszego regionu. Wskazał ponadto, że nie bez znaczenia jest poziom EURUSD. Im euro słabsze wobec dolara - z czym mamy obecnie do czynienia - tym słabszy złoty i waluty naszego regionu.

Janecki podkreślił, że pozostałe czynniki wpływające na postrzeganie złotego np. fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki, są w miarę dobre i powinny wpływać na umocnienie złotego.

- Konotacja Polski, jako kraju emerging markets jest silnie zakorzeniona zarówno w świadomości inwestorów, jak i samych indeksach. Do momentu wejścia Polski do strefy euro to się zapewne nie zmieni, nie opuścimy tego koszyka, mimo dobrych wyników gospodarczych - dodał.

Także ekonomista z BNP Paribas Marcin Kujawski uważa, że złoty ma potencjał do wzmocnienia.

- Myślę, że złoty jeszcze w pierwszym kwartale tego roku powinien umocnić się do poziomu ok. 4,20 wobec euro. Nie przewiduję dalszego znaczącego osłabienia złotego, ani nie widzę dużego ryzyka, które mogłoby bardzo zaniepokoić kredytobiorców zadłużonych w walutach.

Według niego ostatnie osłabienie złotego może być krótkoterminowym trendem związanym z wydarzeniami w Rosji. To czynnik geopolityczny, który gra największą rolę.

- Fundamentalnie nic się nie zmieniło w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Polska gospodarka dalej wygląda bardzo solidnie w porównaniu do innych rynków rozwijających się - zaznaczył Kujawski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka złożyła wniosek o zmianę harmonogramu prac nad propozycjami układowymi

Zarządca PKP Cargo złożył do Sędziego-Komisarza wniosek o zmianę harmonogramu prac nad propozycjami układowymi - podała spółka w komunikacie. Dodatkowo, EBI w porozumieniu z BGK, PKO BP i Bankiem Pekao złożyło wniosek o przedłużenie terminu na złożenie propozycji układowych do 15 grudnia 2026 roku.

Konkurencyjność, transformacja, bezpieczeństwo. Przemysł spotyka się w Katowicach

Katowice ponownie staną się stolicą debaty o przyszłości przemysłu w Polsce i Europie. Rozpoczęła się rejestracja na Forum Nowego Przemysłu, jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych kluczowym z perspektywy gospodarczej zagadnieniom, które odbędzie się 13-14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. 

Od wydatków na obronność do przewagi przemysłowej. „Przemysł dla obronności” w Katowicach

14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się konferencja „Przemysł dla obronności” poświęcona przemysłowym, technologicznym i gospodarczym fundamentom bezpieczeństwa Polski oraz Europy. O rozwoju krajowych zdolności produkcyjnych, local contencie, technologiach podwójnego zastosowania, finansowaniu inwestycji oraz współpracy między branżami będą rozmawiać przedstawiciele przemysłu, wojska, administracji, finansów oraz świata nauki.

ArcelorMittal Poland za blisko 60 mln zł zmodernizuje odpylanie w dąbrowskiej spiekalni

Modernizacja instalacji odpylania spiekalni huty ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się w 2026 r. Koszt inwestycji to prawie 60 mln zł - zapowiedział ArcelorMittal Poland w komunikacie.